reklama

Krzysztof Rutkowski: Przez 17 lat byłem wyszydzany i opluwany. Wraca sprawa cofniętej licencji

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Krzysztof Rutkowski: Przez 17 lat byłem wyszydzany i opluwany. Wraca sprawa cofniętej licencji - Zdjęcie główne
Autor: Karolina Brózda | Opis: Krzysztof Rutkowski i reprezentująca go adwokat Wioleta Rogut.
Zobacz
galerię
3
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Łódź po godzinachProwadzący agencję detektywistyczną celebryta Krzysztof Rutkowski twierdzi, że odebranie mu w 2009 roku licencji prywatnego detektywa przez Komendę Wojewódzką Policji w Łodzi odbyło się bezprawnie. Jego zdaniem wyrok sądowy, który był podstawą do odebrania mu uprawnień, dotyczy... kogoś innego.
reklama

Mężczyzna o tym samym imieniu, nazwisku i roku urodzenia

- Mężczyzna o tym samym imieniu, nazwisku i roku urodzenia został skazany za napaść na kobietę. Ja nigdy czegoś takiego nie zrobiłem! Poza tym nie zgadzają się imiona rodziców, adres zamieszkania ani miejsce urodzenia. Tymczasem w 2009 roku Komendant Wojewódzki Policji w Łodzi na podstawie wyroku na tego człowieka wydał decyzję dotyczącą mojej osoby

- twierdzi Krzysztof Rutkowski.

Zdaniem celebryty, historia jest bulwersująca i potwierdza to, jak łatwo mogą nas obciążyć cudze przestępstwa.

- Przez 17 lat byłem wyszydzany, opluwany, opisywany jako detektyw bez licencji. Dzisiaj takich przytyków nie może być. Ze względu na to, że decyzja o odebraniu licencji zapadła w oparciu o dokument, o wyrok sądowy, który nie dotyczy mojej osoby.

reklama

Krzysztof Rutkowski zamierza dochodzić swoich praw

Rutkowski zamierza dochodzić swoich praw. Wspiera go adwokat Wioleta Rogut.

- Wyrok został wydany na osobę, która miała takie same personalia, m.in. nazwisko, jak Krzysztof Rutkowski, która nie trudniła się działalnością detektywistyczną. Natomiast organ wydający decyzję o cofnięciu licencji na wykonywanie usług detektywistycznych dla Krzysztofa Rutkowskiego nie zweryfikował treści tego wyroku. Więc z uwagi na fakt, że w wyroku, który stanowił podstawę do cofnięcia licencji, nie zostały zawarte dane takie jak PESEL, a wyłącznie imię ojca, matki i data urodzenia, i te dane też nie zostały zweryfikowane w żaden sposób, nie pozostaje nic innego, jak tylko podjęcie działań zmierzających do tego, by decyzja, która została wydana w oparciu o wyrok nie wobec Krzysztofa Rutkowskiego, została unieważniona

reklama

- mówi prawniczka.

Dlaczego o całej sprawie mówi się dopiero teraz?

Dlaczego o całej sprawie mówi się dopiero teraz? Rutkowski twierdzi, że decyzji o cofnięciu uprawnień nigdy nie otrzymał do rąk własnych, ponieważ została wysłana na niewłaściwy adres, nie mógł się więc od niej odwołać. O odebraniu licencji dowiedział się... z mediów. Z kolei informacja o istnieniu wyroku, na podstawie którego uprawnienia zostały cofnięte, miała dotrzeć do niego podczas - dotyczącej innej historii - rozprawy sądowej kilka dni temu.

- Moim zdaniem to skandal. O wszystkim powiadomiłem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka. W najbliższy poniedziałek jestem też umówiony z zastępcą Komendanta Wojewódzkiego Policji w Łodzi. Zrobię wszystko, żeby wyjaśnić tę sprawę

reklama

- zapewnia Rutkowski.

O komentarz poprosiliśmy KWP w Łodzi. Czekamy na odpowiedź.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Artykuł pochodzi z portalu tulodz.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo