Pawilon będzie podzielony na pięć stref
Cały pawilon będzie podzielony na pięć stref. Pierwsza obejmie gatunki żyjące pod ziemią oraz nocne. Tutaj gwiazdami na pewno będą wombaty z Australii.Jeżeli chodzi o drugą strefę, "Krainę lodu", to mimo że już teraz można zobaczyć w Łodzi pingwiny, to są to pingwiny z południowej Afryki, a zwiedzający cały czas chcą zobaczyć te pingwiny antarktyczne, których w Polsce jeszcze nie ma nikt.
Trzecia strefa - lasy tropikalne i powietrze - tu powstanie woliera z papugami, czepiakami i egzotycznymi pazurkowcami. Dalej - woda i ogień, czyli monumentalne akwaria z manatami i piraniami oraz wulkaniczna kraina gadów i żółwi słoniowych, no i na koniec strefa przyszłości z zupełnie nowym wybiegiem dla największych gwiazd łódzkiego zoo, czyli kapibar.
Potężna inwestycja za 120 mln zł
Pawilon Żywiołów ma być jedną z najbardziej widowiskowych atrakcji w Europie i pierwszą tego typu realizacją na świecie.
- Będzie to historia o tym, jak ścierające się żywioły na przestrzeni milionów lat tworzyły naszą planetę i tworzyły różne środowiska, do których zwierzęta musiały się zaadaptować. Ale będzie to też historia o człowieku, ponieważ na całej trasie będzie towarzyszył nam android, który będzie przechodził przez kolejne stopnie ewolucji człowieka od Australopitheca aż po człowieka przyszłości
- mówił na konferencji zapowiadającej konkurs na projekt Pawilonu Żywiołów Michał Gołędowski, dyrektor ds. hodowli i rozwoju Orientarium.
Łukasz Goss, prezes Holdingu Łódź, do którego należy Orientarium, zaznacza:
- Na obecnym etapie nie można jeszcze przesądzić o dalszej realizacji Pawilonu Żywiołów ani o jego ostatecznym kształcie. Holding Łódź prowadzi dialog z
projektantami, kierując się odpowiedzialnością finansową, dbałością o jakość architektury oraz długofalowym interesem miasta i jego mieszkańców. Spółka nie
chce przekraczać budżetu ani harmonogramu, gdyby projekty okazały się zbyt kosztowne i czasochłonne
Komentarze (0)