Praga, Wrocław, Świdnica, zabytki, rejs po Wełtawie, czeskie smaki i wieczór z folklorem. Emeryci i renciści pożarnictwa z powiatu zgierskiego po raz kolejny udowodnili, że na wspólne podróże zawsze jest dobry czas. Tegoroczna wycieczka trwała cztery dni, a jej głównym celem była stolica Czech.
Wyjazdy turystyczno-krajoznawcze organizowane przez Związek Emerytów i Rencistów Pożarnictwa z powiatu zgierskiego są już wieloletnią tradycją. Tegoroczna wyprawa odbyła się w dniach 17–20 września.
Zainteresowanie wyjazdem było tak duże, że uczestnicy podróżowali dwoma autokarami. Wśród nich znalazło się 38 osób ze strykowskiego koła, które było głównym organizatorem. Dołączyli do nich emeryci oraz członkowie ich rodzin ze Zgierza i Ozorkowa.
Cieszymy się, że nasze wyjazdy nadal cieszą się tak dużym zainteresowaniem. To nie tylko zwiedzanie i poznawanie nowych miejsc. To przede wszystkim okazja do spotkania, rozmów, wspólnego odpoczynku i integracji naszego środowiska
- mówi Tomasz Kubiak, prezes Koła ZEiRP w Strykowie.
Zanim Praga, była Panorama Racławicka
Podróż do Czech rozpoczęła się od wizyty we Wrocławiu. Uczestnicy wycieczki zobaczyli Panoramę Racławicką - monumentalne dzieło Wojciecha Kossaka i Jana Styki. Obraz ma aż 114 metrów długości i 15 metrów wysokości, a przedstawiona na nim bitwa pod Racławicami do dziś robi ogromne wrażenie na odwiedzających.
Po wizycie we Wrocławiu grupa ruszyła w kierunku Pragi.
Czeska stolica przywitała grupę piękną pogodą. Program zwiedzania był bardzo intensywny. Pierwszego dnia uczestnicy poznawali zabytki położone po prawej stronie Wełtawy. Na trasie znalazła się między innymi dzielnica żydowska Josefov, a także Staronowa Synagoga. Nie mogło zabraknąć również Rynku Staromiejskiego i słynnego zegara astronomicznego Orloj. Co godzinę jego pokaz przyciąga na plac tłumy turystów.
Był także czas na spacer ulicą Paryską, gdzie uwagę przyciągały eleganckie sklepy i wystawy. Dzień zakończył się dwugodzinnym rejsem po Wełtawie. Z pokładu statku uczestnicy mogli podziwiać panoramę Pragi z perspektywy rzeki.
Kolejny dzień był poświęcony przede wszystkim Hradczanom. Uczestnicy zwiedzili kompleks zamkowy oraz imponującą katedrę św. Wita. Grupa zobaczyła również siedzibę prezydenta Czech. O tym, że prezydent przebywał w tym czasie na zamku, przypominała powiewająca na maszcie flaga państwowa.
Kolejnym obowiązkowym punktem programu był Most Karola – jeden z najbardziej znanych symboli Pragi. O spokojnym spacerze było jednak trudno, ponieważ most niemal nieustannie wypełniają turyści z całego świata.
Przewodniczka pokazała uczestnikom także mniej zatłoczone zakątki Starego Miasta i Małej Strany. Nie zabrakło czasu na odpoczynek, drobne zakupy oraz degustację czeskiego piwa.
Po całym dniu zwiedzania na uczestników czekała jeszcze jedna atrakcja. Wieczorem grupa odwiedziła restaurację Folklor Garden, gdzie przygotowano regionalne potrawy oraz występ folklorystyczny.
Była muzyka, tradycyjne smaki i przede wszystkim dobra zabawa.
Program był bardzo bogaty, ale uczestnicy właśnie tego oczekiwali. Chcieliśmy pokazać Pragę zarówno od strony jej największych zabytków, jak i trochę mniej znanych zakątków. A wieczór folklorystyczny był świetnym dopełnieniem całego pobytu
- mówi Tomasz Kubiak.
W drodze powrotnej do Polski grupa zatrzymała się w Świdnicy, aby zwiedzić słynny Kościół Pokoju, wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Świątynia jest niezwykła pod wieloma względami. Została wzniesiona z drewna, słomy, piasku i gliny, a jej budowa trwała zaledwie rok.
Kościół ma powierzchnię około 1090 mkw. i może pomieścić około 7,5 tysiąca osób. Jak na konstrukcję powstałą w XVII wieku są to liczby robiące ogromne wrażenie.
Po zwiedzaniu Świdnicy przyszedł czas na powrót do domu.
Dokąd pojadą w 2027 roku?
Cztery dni minęły bardzo szybko. Uczestnicy wrócili z bagażem pełnym wspomnień i już z myślą o kolejnej wyprawie.
Wszystko, co dobre, szybko się kończy. Życzymy sobie, aby w przyszłym roku znów spotkać się w tym samym gronie i wspólnie zwiedzać oraz odpoczywać w równie pięknych i ciekawych miejscach. Dokąd pojedziemy w 2027 roku, jeszcze nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że głównym organizatorem przyszłorocznej wycieczki będzie Koło w Ozorkowie
- zapowiada Tomasz Kubiak.
(arch. Tomasz Kubiak)
Komentarze (0)