Od śmierci Krzysztofa Krawczyka jego grób w Grotnikach stał się miejscem licznych odwiedzin fanów z całej Polski. Wielbiciele muzyka regularnie przynoszą kwiaty, znicze oraz pamiątki związane z jego twórczością. W ostatnich czasie w internecie pojawiły się jednak spekulacje, jakoby rodzina miała nie życzyć sobie pozostawiania dodatkowych przedmiotów przy nagrobku.
Burza wokół grobu Krzysztofa Krawczyka. Żona artysty wyjaśnia
Kilka dni temu telewizja Polsat zorganizowała koncert "Krzysztof Krawczyk. To już 5 lat", na którym obecna była również wdowa po artyście. To wówczas Ewa Krawczyk ponownie zapytania o tę kwestię przez jedną z dziennikarek, zdecydowała się odnieść do tych informacji i jasno podkreśliła, że nie ma żadnego zakazu dotyczącego zniczy. Jak zaznaczyła, cieszy ją pamięć fanów o zmarłym artyście i docenia wszystkie gesty okazywane jego osobie.
Wdowa zwróciła jednak uwagę na jedną ważną kwestię, chodzi przede wszystkim o zachowanie porządku wokół miejsca pochówku. Nadmierna liczba przedmiotów czy przypadkowo pozostawiane dekoracje mogą utrudniać dbanie o grób oraz przeszkadzać innym odwiedzającym cmentarz.
Jeżeli chodzi natomiast o zapalanie lampek, to jak tłumaczyła, chodzi jej o to, by fani Krzysztofa nie stawiali przy grobie samych wkładów, ponieważ często, np. przy wietrze, czy padającym deszczu wywracały się one i wosk się wylewał, przez co musiała już wymieniać kostkę brukową
- Ja niczego nie zabraniam, ja się wręcz cieszę, bo co drugi dzień wynoszczę 60 litrowy worek zniczy od fanów. Spotykam tam rodziny, wycieczki indywidualne
- mówiła w rozmowie z dziennikarką Kozaczka.
Wcześniej wdowa prosiła, żeby nie ustawiać zniczy na płycie nagrobka. - To jest scena i schody, które prowadzą właśnie na nią. Na scenie nie stawia się zniczy ani kwiatów. Artysta zawsze dostaje je do ręki lub kładzie się je z boku. Nauczyłam tego ludzi, którzy tu przychodzą, bo jestem na cmentarzu codziennie - tłumaczyła w Plejadzie.
Krzysztof Krawczyk zmarł w kwietniu 2021 roku. Artysta był jedną z największych gwiazd polskiej sceny muzycznej i pozostawił po sobie wiele niezapomnianych przebojów, takich jak „Parostatek”, „Bo jesteś ty” czy „Chciałem być”. Jego fani wciąż pamiętają o artyście i regularnie odwiedzają jego miejsce spoczynku. Przynoszą kwiaty, maskotki i znicze.
Komentarze (0)