reklama

Ruiny jak z horroru. To jedyne takie miejsce w Łódzkiem!

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Ruiny jak z horroru. To jedyne takie miejsce w Łódzkiem! - Zdjęcie główne
Autor: UMWŁ | Opis: Ta wieś w województwie łódzkim mogłaby być scenografią do niejednego filmu grozy.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
ŁódzkieTa wieś w województwie łódzkim mogłaby być scenografią do niejednego filmu grozy. Chodzi o Majkowice w powiecie piotrkowskim.
reklama

Dla Piotra Bułacińskiego, właściciela obiektu, to miejsce ma znaczenie szczególne, osobiste i niemal symboliczne. 

Drewniana wieża mieszkalno-obronna

- Tutaj się urodziłem. Jest to miejsce najfajniejsze na ziemi. Majkowice mają piękną historię. Ludzie tutaj mieszkają na stałe od ponad dwóch tysięcy lat. Jest to chyba najstarsza miejscowość w województwie łódzkim albo w centralnej Polsce. Na przestrzeni wieków w miejscowości powstawały kolejne warownie, a obecne ruiny to już trzecia tego typu budowla.

Najstarsza opowieść sięga średniowiecza, kiedy nad Pilicą powstała drewniana wieża mieszkalno-obronna. Dziś nie zostało po niej nic, nawet fundamenty są ledwie domysłem archeologów. Potem pojawiła się druga budowla, zapewne już murowana. Niewiele o niej wiadomo, poza tym, że istniała i zniknęła. Dopiero trzecia odsłona, ta z XVI wieku, przetrwała w formie, którą można dziś zobaczyć. I to właśnie ją nazywamy zamkiem.

reklama

Renesansowy dwór obronny w Majkowicach nie powstał z potrzeby wojny. Powstał z potrzeby statusu. Wzniesiony przez ród Majkowskich, należących do herbu Jelita, miał być przede wszystkim siedzibą, wygodną, reprezentacyjną, a dopiero w drugiej kolejności bezpieczną. Owszem, posiadał elementy obronne: mury, basztę, zwartą bryłę. Ale nie był przygotowany na długie oblężenia ani poważne konflikty zbrojne. 

Najbardziej charakterystycznym elementem tej budowli była narożna baszta. Jej dolna część była okrągła, wyższe kondygnacje przechodziły w ośmiobok, by jeszcze wyżej przyjąć kształt czworokąta. 

Przez te tereny przeszły wojska szwedzkie

W 1702 roku, w trakcie III wojny północnej, przez te tereny przeszły wojska szwedzkie. Dwór obronny nie miał szans spełnić swojej drugorzędnej funkcji militarnej. Został zniszczony i to w sposób, który przekreślił możliwość odbudowy. 

reklama

- Dzieje zamku były burzliwe. Choć przez pokolenia funkcjonował w świadomości mieszkańców jako warownia, jego los przypieczętowały wydarzenia z początku XVIII wieku. W pobliżu znajdowała się przeprawa, z której korzystały wojska szwedzkie, niszcząc przy okazji świeżo odremontowany obiekt. Choć wcześniej prowadzono prace remontowe, czego dowodem są zachowane dokumenty i elementy konstrukcyjne, dziś budowla od ponad trzech stuleci pozostaje bez dachu i stopniowo niszczeje

- mówi Piotr Bułaciński.

Po 1702 roku zaczyna się rozbieranie. Kamień i cegła z ruin trafiają do okolicznych zabudowań. W XX wieku dochodzi jeszcze jeden epizod destrukcji. W czasie II wojny światowej Niemcy niwelują część starszych reliktów obronnych w okolicy. 

reklama

Majkowice są dziś bardziej śladem niż budowlą. Obecny właściciel terenu otrzymał z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego dotację w wysokości blisko 150 tys. zł. Środki pochodzą z programu "Łódzkie dla zabytków" i mają zostać przeznaczone na pilne prace zabezpieczające oraz remontowe.

(na podstawie informacji Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego)

reklama
reklama
Artykuł pochodzi z portalu tulodz.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo