Technologia w służbie hodowców
Wystawcy obecni na targach skupili się przede wszystkim na rozwiązaniach ułatwiających codzienną pracę w gospodarstwach. Wśród prezentowanych nowości znalazły się między innymi systemy elektronicznego nadzoru nad zwierzętami oraz zaawansowane instalacje grzewcze i chłodzące do budynków inwentarskich.
- Promujemy w Polsce elektroniczne czujniki wycieleń dla bydła. To jest nowe rozwiązanie, które ułatwia życie hodowcom bydła, bo nie trzeba pilnować krów, tylko po prostu zakłada się elektryczny czujnik, który zadzwoni na telefon, kiedy zacznie się wycielenie. Jest to rozwiązanie irlandzkiej firmy Moocall. Skuteczne, wiarygodne, sprawdzone. W Polsce jeszcze stosunkowo mało znane
- powiedział Piotr Skup z firmy Moocall.
Przedstawiciele branży podkreślają również wzrost zainteresowania ofertą w porównaniu do ubiegłego roku.
- Jesteśmy tutaj z myślą o pozyskaniu klientów na nasze produkty, czyli na grzewnice, a dokładniej na nasze pad coolingi. W piątek i sobotę, pozyskaliśmy dużo klientów, dzisiaj w niedzielę jest troszkę mniejszy ruch. Biorąc pod uwagę frekwencję, to rok 2026 przebija po stokroć wręcz 2025
- mówił Krystian Boczy z firmy Polankool.
Wydarzenie dla całych rodzin
Targi Ferma, które w łódzkiej przestrzeni EXPO odbywają się regularnie od 2015 roku, mają również charakter rekreacyjny. Organizatorzy przygotowali strefę gastronomiczną, w której serwowano m.in. swojską kiełbasę z grilla, co stało się punktem obowiązkowym dla wielu odwiedzających. Na miejscu można było spotkać wielu mieszkańców regionu, dla których ekspozycja wielkogabarytowych maszyn była atrakcją weekendową.
- My przyjechaliśmy spod Piotrkowa, zabrałem żonę i dwójkę dzieci, dla nich to też jest fajne wydarzenie, jak mogą sobie popatrzeć na nowoczesne maszyny rolnicze i zjeść kiełbaskę z grilla. Osobiście nie szukam niczego konkretnego, ale kto wie, może coś wpadnie mi w oko
- powiedział w rozmowie z nami pan Andrzej, rolnik spod Piotrkowa.
Komentarze (0)