Historię Magdaleny Lenki Panak i Jonathana Ponemana przypomniał Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego.
Połączyła ich miłość do muzyki
Jonathan Poneman założył w 1988 roku firmę fonograficzną Sub Pop Records. To tutaj swoje wielkie hity nagrywała ikona grunge'u - Nirvana, a także inni "wielcy" tego gatunku - Sondgarden czy Mudhoney.Sam Kurt Cobain miał powiedzieć, że Jonathan Poneman wymyślił określenie "grunge".
Jonathan Poneman ożenił się z Magdaleną Lenką Panak. Wybranka jego serca urodziła się w Skierniewicach, a wychowała w Lipcach Reymontowskich. Małżonków połączyła muzyka.
Pani Magdalena już w trakcie studiów współpracowała ze skierniewickim radiem RSC. Później pełniła funkcję dyrektora marketingu w polskiej rozgłośni radiowej w Nowym Jorku. Jej kariera rozwijała się. Pracowała m.in. w Polskim Instytucie Kultury w Nowym Jorku. Przeprowadzała także wywiady z gwiazdami muzycznymi. Jeden z nich - z kapelą Mudhoney - przyczynił się do poznania Jonathana Ponemana.
Para pobrała się 14 lat temu w drewnianym kościele na terenie Skansenu Wsi Łowickiej w Maurzycach niedaleko Łowicza. Wesele odbyło się w dawnej manufakturze Ludwika i Pauliny Winklów w Lipcach Reymontowskich. Dziś znajduje się tam Muzeum Regionalne im. Władysława Stanisława Reymonta.
- Jonathan bardzo lubi przyjeżdżać do Polski. Pokochał Lipce i nasze regionalne tradycje. Od początku wiedział, że na ślubie wystąpi w stroju ludowym. Dla mnie również Lipce mają szczególne miejsce w sercu. Tu się osiedlili moi prapradziadkowie, tu urodzili się moi pradziadkowie, dziadkowie i rodzice. Tu się wychowałam. To, że mogłam przeżyć tak ważny dzień w miejscu, w którym moja więź z Lipcami się rozpoczęła, w stroju, który po części był tkany rękoma moich prapradziadków, było niezapomnianym przeżyciem
- wspomina Magdalena Lenka Panak, cytowana przez Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego.
Małżonkowie odwiedzają Lipce regularnie, zarówno latem, jak i z okazji świąt Bożego Narodzenia.
- Uwielbiam Lipce, to jedno z moich ulubionych miejsc do spędzania czasu
- mówi Jonathan Poneman.
Lipce chwalą się nie tylko Reymontem
Lipce Reymontowskie chwalą się teraz nie tylko Władysławem Reymontem i powieścią "Chłopi" (której akcja rozgrywa się w Lipcach), ale również związkami z Nirvaną.
- Gdy goszczę młodych ludzi i oprowadzam ich po muzeum, zawsze pytam, czy znają zespół Nirvana. Najczęściej znają, a wówczas opowiadam o związkach Lipiec z Jonathanem i jego słynną w całym świcie wytwórnią oraz Kurtem Cobainem. Lipce do tej pory były słynne z tego, że przysłużyły się Reymontowi do napisania „Chłopów”. Teraz mamy również związki z jednym z najsłynniejszych zjawisk w historii muzyki popularnej
- mówi Dariusz Ziemiańczyk z Muzeum Regionalnego im. Władysława Stanisława Reymonta w Lipcach Reymontowskich.
Komentarze (0)