Przy zakupie inwestycyjnym znaczenie mają lokalizacja, standard, metraż i tempo, w jakim mieszkanie zacznie na siebie zarabiać.
- Długoterminowa inwestycja w nieruchomości nigdy nie wiąże się ze stratą. To jedna z najbezpieczniejszych form lokowania kapitału
- uważa Kamil Półbrat, twórca Leśnej Wioski.
Podobnie ocenia to Sebastian Madej z Maday Development.
- To samo pytanie inwestorzy zadawali sobie 10 czy 6 lat temu i dziś wielu z tych, którzy wtedy nie zdecydowali się na zakup, po prostu tego żałuje. Z naszej perspektywy rynek nieruchomości długoterminowo potwierdza swoją wartość, dlatego uważamy, że dzisiejsze dylematy za kilka lat mogą zakończyć się bardzo podobnie
- mówi.
Łódź nadal przyciąga inwestorów
Choć rynek nieruchomości nie daje już tak prostych odpowiedzi jak kilka lat temu, wielu przedstawicieli branży jest zgodnych: Łódź nadal pozostaje jednym z najciekawszych miast do lokowania kapitału w mieszkania na wynajem. Decydują o tym zarówno ceny, jak i stale obecny popyt ze strony najemców.
- Inwestowanie w nieruchomości cały czas się opłaca. Zwłaszcza z perspektywy cen, które są w Łodzi. To 12-13 tys. zł za metr kwadratowy na rynku pierwotnym i to w bardzo dobrych lokalizacjach. Stopa zwrotu wynosi zwykle 5-6% i jest jak najbardziej akceptowalna z punktu widzenia przyszłego właściciela
- mówi Marcin Michalec, COO OKAM.
Podobnie ocenia sytuację Sylwia Kalinowska z Optimum Property, która zwraca uwagę, że Łódź wciąż pozostaje atrakcyjna na tle Warszawy.
- Inwestorzy widzą potencjał w dynamicznie rozwijającej się Łodzi i chętnie korzystają z dostępności ofert u deweloperów. Dobra komunikacja z Warszawą, ceny mieszkań niekiedy nawet dwukrotnie niższe niż w stolicy oraz późniejsze koszty utrzymania sprawiają, że Łódź nadal pozostaje w czołówce najbardziej atrakcyjnych miast do inwestowania
- podkreśla.
W jej ocenie deweloperzy odpowiadają na ten trend konkretną ofertą. Na rynku dominują przede wszystkim mniejsze mieszkania z potencjałem pod wynajem krótko- i długoterminowy, a także apartamenty inwestycyjne, które znajdują najemców wśród studentów i osób pracujących mobilnie.
Nie każda nieruchomość daje taki sam potencjał
Deweloperzy zaznaczają jednak, że samo wejście na rynek to za mało. Coraz większe znaczenie ma jakość i dopasowanie mieszkania do realnych potrzeb najemców. Dziś nie zawsze wygrywa lokal najtańszy.
- Inwestorzy w Łodzi mają ogromny wybór i wybór ten rośnie z miesiąca na miesiąc. Tak naprawdę inwestorzy powinni skupić się na nabywaniu takich jednostek, których nie sposób znaleźć w ogłoszeniach na wynajem, czyli metraże 65 m kw. plus. Kolejnym faktem jest także cena. Paradoksalnie mogłoby się zdawać, niekoniecznie najniższa cena będzie przynosiła największe korzyści. Klient w mieszkaniu poszukuje coraz to lepszego standardu, również klient na mieszkanie pod wynajem. Najtańsze jednostki są najtańsze z jakiegoś powodu. Przestają być one w obszarze zainteresowania klienta indywidualnego
- mówi Kosma Zieniewicz z PM Invest.
To ważny sygnał dla osób, które chcą kupić mieszkanie wyłącznie z myślą o szybkim wynajmie. Coraz częściej liczy się nie tylko cena wejścia, ale także to, czy lokal będzie konkurencyjny za kilka lat.
Lokalizacja nadal ma kluczowe znaczenie
W przypadku mieszkań inwestycyjnych niezmiennie liczy się położenie. Bliskość uczelni, biznesu, usług i komunikacji miejskiej wciąż ma bezpośredni wpływ na powodzenie inwestycji.
- To wszystko zapewnia duże powodzenie takim naszym śródmiejskim inwestycjom, jak ATAL Ogrody Geyera Apartamenty czy ATAL Aura przy ul. Telefonicznej. Mimo to każda z naszych nieruchomości w Łodzi ma w sobie inwestycyjny potencjał. Świadczy o tym zainteresowanie inwestorów także osiedlem Nowe Miasto Polesie, których przyciągają tam nieco niższe ceny, dzięki czemu mogą oni osiągać lepsze stopy zwrotu z inwestycji. W przypadku tego projektu odbiorcą wynajmującym są przede wszystkim rodziny, które nie chcą podejmować zobowiązania kredytowego i mieć większą elastyczność zmiany miejsca zamieszkania
- mówi Marek Thorz, PR Manager Atal.
Nie tylko centrum. Coraz ważniejsze są inne dzielnice
Choć centrum Łodzi w naturalny sposób przyciąga uwagę inwestorów, część przedstawicieli rynku wskazuje, że właśnie tam konkurencja jest dziś największa.
- Centrum miasta jest silnie zabudowane inwestycjami skierowanymi pod wynajem. Duża konkurencja powoduje wyższe ryzyko i wyższą rotację najemców
- mówi Monika Foremniak, kierownik ds. sprzedaży w Varitex.
Jej zdaniem warto patrzeć szerzej.
- Dlatego należy zwrócić uwagę na inne dzielnice jak np. Górna – jeszcze dobry cenowo rynek, niskie ceny mieszkań, rosnący popyt na wynajem, dobra inwestycja z dobrą stopą zwrotu. Warto zwrócić uwagę na inwestycje w zaawansowanej fazie realizacji. Inwestor szybko będzie mógł odebrać klucze do nieruchomości i zacząć na niej zarabiać. Warto zwrócić szczególną uwagę na doświadczenie dewelopera. To ono w dużej mierze decyduje o jakości realizacji, terminowości oraz standardzie wykonania inwestycji
- zaznacza.
Wypowiedzi przedstawicieli rynku pokazują, że mimo zmieniających się warunków, nieruchomości nadal są postrzegane jako stabilna forma lokowania kapitału. Zwłaszcza w perspektywie kilku czy kilkunastu lat.
Komentarze (0)