Do zdarzenia doszło w niedzielę (4 października) na terenie Miejsca Obsługi Podróżnych Chrząstów na A2 w województwie łódzkim. Pracownik stacji paliw, przeglądając nagrania z monitoringu, zauważył mężczyznę, który wsunął nieznany pakunek w szczelinę agregatu prądotwórczego.
Sposób pozostawienia przedmiotu wzbudził podejrzenia. Pracownik powiadomił policję, a na miejsce skierowano funkcjonariuszy z Komendy Powiatowej Policji w Zgierzu, Oddziału Prewencji Policji w Łodzi oraz Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji. Interweniowała również straż pożarna.
Gra terenowa uruchomiła służby
Ostatecznie ustalono, że pozostawiony przedmiot był częścią gry terenowej. Nie oznaczało to jednak końca sprawy.
W takich sytuacjach służby muszą sprawdzić, czy pakunek nie stanowi zagrożenia. Szczególne znaczenie miało miejsce jego ukrycia – stacja paliw i znajdujący się na jej terenie agregat prądotwórczy to obszar, na którym podejrzany przedmiot może wzbudzić uzasadniony niepokój.
Sprawą zajmuje się prokuratura
Jak wynika z przekazanych informacji, w sprawie prowadzone są czynności pod kątem art. 224a Kodeksu karnego. Materiały zostały przekazane pod nadzór Prokuratury Rejonowej w Zgierzu.
Przepis ten dotyczy m.in. fałszywego zawiadomienia o zagrożeniu, które może wywołać działania służb.
Zabawa może mieć poważne skutki
Gry terenowe polegające na szukaniu ukrytych przedmiotów cieszą się popularnością. Uczestnicy powinni jednak pamiętać, że skrytki nie mogą być umieszczane w miejscach, w których mogą zostać uznane za niebezpieczne.
Szczególnie ryzykowne jest ukrywanie przedmiotów na stacjach paliw, przy instalacjach technicznych, torach kolejowych, mostach czy obiektach chronionych. Takie zachowanie może doprowadzić do niepotrzebnej interwencji i zaangażowania wielu służb.
Jeśli ktoś zauważy podejrzany pakunek, nie powinien go dotykać ani próbować otwierać. Należy oddalić się na bezpieczną odległość i powiadomić służby pod numerem alarmowym 112.
Komentarze (0)