22-latek powiadomił o ładunku wybuchowym
Niepokojący incydent na torach w województwie łódzkim. Służby zostały postawione w stan alarmu. O zdarzeniu w mediach społecznościowych informuje Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi.
- Na wysokości miejscowości Krzewie mężczyzna zaciągnął hamulec awaryjny w pociągu relacji Frankfurt–Warszawa, a następnie opuścił skład i zgłosił informację o pozostawionej walizce z ładunkiem wybuchowym – relacjonują funkcjonariusze policji.
Mundurowi przekazali, że pociąg został zatrzymany na stacji w Łowiczu, pasażerowie ewakuowani, a pozostawiony bagaż został sprawdzony przez pirotechników.
Alarm wszczęty przez mężczyznę na szczęście okazał się fałszywy. Wewnątrz znajdowały się rzeczy osobiste jednego z pasażerów.
- Sprawca, 22-letni obywatel Polski został zatrzymany na terenie powiatu kutnowskiego przez policjantów – dodaje Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi.
Mundurowi przekazują również, że na tę chwilę zdarzenie nie wiązane jest z aktem dywersyjnym.
- Trwają dalsze czynności – dodano w komunikacie.
Przypomnijmy, że po różnych incydentach, które miały miejsce na polskiej infrastrukturze kolejowej, służby są niezwykle wyczulone na punkcie tego typu zdarzeń.
Mundurowi zaangażowali się m.in. w tak zwaną "Operację Tor". W jej ramach funkcjonariusze skrupulatnie przyglądają się terenom kolejowym, które - co oczywiste - uznawane są za strategiczne dla bezpieczeństwa nie tylko obywateli, ale całego państwa.
- Celem działań jest m.in. przeciwdziałanie aktom sabotażu i dywersji na terenie infrastruktury kolejowej oraz ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego, w tym zapewnienie spokoju w miejscach publicznych - jakiś czas temu informowała policja.
Do tej akcji - oprócz policji - włączono m.in. Straż Ochrony Kolei, czy Wojska Obrony Terytorialnej.
Komentarze (0)