Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. W sumie poszkodowanych zostało pięć osób: dwoje dzieci - 12-letni chłopiec i 10-letnia dziewczynka - oraz troje dorosłych w wieku 37, 39 i 49 lat.
Cztery osoby zdołały samodzielnie opuścić pojazdy. Najpoważniejsza sytuacja dotyczyła 12-letniego chłopca, który został zakleszczony w aucie. Strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu, by wydobyć go z wraku. Akcja prowadzona była pod nadzorem zespołu ratownictwa medycznego.
Co się wydarzyło?
Na miejscu pracowały dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej, dwa zastępy Ochotniczej Straży Pożarnej oraz trzy zespoły ratownictwa medycznego.
- Chłopiec był nieprzytomny ale z zachowanymi czynnościami życiowymi
- podkreśla brygadier Jędrzej Pawlak, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi.
Wszyscy poszkodowani trafili pod opiekę medyków. Okoliczności wypadku wyjaśniają służby.
Komentarze (0)