Dwa potężne huki w Łodzi. Mieszkańcy wyszli na ulice
Do zdarzenia doszło w czwartek, 17 września, tuż przed godz. 12. Nagle w Łodzi rozległ się potężny huk. Po chwili nastąpił kolejny.
- To brzmiało jak dwa wybuchy
- przekazywali sobie z ust do ust mieszkańcy.
W wielu miejscach reakcja była natychmiastowa. Ludzie podchodzili do okien, wychodzili z biur na ulice i pytali sąsiadów oraz współpracowników, czy również słyszeli potężne uderzenia.
Doniesienia napływają praktycznie z całej Łodzi. Huk był słyszalny również poza miastem, m.in. w rejonie Zgierza. Był na tyle mocny, że przestraszył osoby przebywające w domach na przedmieściach.
Straż pożarna: „My też to słyszeliśmy”
Jak przekazał nam Jędrzej Pawlak, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi, służby nie mają obecnie informacji o żadnym potwierdzonym wybuchu.
- Na razie nie mamy żadnych informacji o wybuchach. My też je słyszeliśmy. Nie ma konkretnych zgłoszeń, tylko informacje, że coś wybuchło
- mówi Jędrzej Pawlak.
Sprawę wyjaśniamy. Tekst będzie aktualizowany.
AKTUALIZACJA:
Trop prowadzi do samolotów wojskowych
Wśród mieszkańców szybko pojawiła się wersja, że źródłem huku mogły być wojskowe F-16 i F-35 lecące na wschód, które miały przekroczyć barierę dźwięku. Taki huk może sprawiać wrażenie, jakby rozlegał się tuż nad głową, nawet jeśli samolot znajduje się już znacznie dalej.
- Na tę chwilę nie mogę potwierdzić, czy były to nasze samoloty czy sojusznicze. Jak wiemy, na terenie całego kraju trwają ćwiczenia, a w przestrzeni powietrznej znajdują się różne statki powietrzne
- powiedział nam kpt. Marek Sobieraj, oficer prasowy 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku.
Wojsko odsyła do komunikatu Dowództwa Operacyjnego
Płk Marek Sobieraj z 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku desłał nas jednocześnie do komunikatu Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych.
Wojsko poinformowało w nim, że w związku z uderzeniami wykonywanymi przez Federację Rosyjską za pomocą odrzutowych bezzałogowych statków powietrznych na zachodnie terytorium Ukrainy rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej.
Zgodnie z komunikatem uruchomiono niezbędne siły i środki, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości. Działania mają charakter prewencyjny i służą zabezpieczeniu polskiej przestrzeni powietrznej.
AKTUALIZACJA 12.45 :
Pojawił się kolejny komunikat Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Wojsko potwierdziło, że huk słyszany przed południem w centralnej Polsce był efektem przekroczenia bariery dźwięku przez wojskowe samoloty bojowe.
Maszyny zostały poderwane w związku z rosyjskimi uderzeniami z użyciem odrzutowych bezzałogowców na cele w zachodniej części Ukrainy i koniecznością zabezpieczenia polskiej przestrzeni powietrznej.
- Działania lotnictwa prowadzone były w sposób kontrolowany, zgodnie z obowiązującymi przepisami i procedurami bezpieczeństwa
- przekazało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
AKTUALIZACJA 12.50:
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że działania wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej zostały zakończone. Do standardowej działalności wróciły również naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego. Najważniejsza informacja jest taka, że nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
Wojsko zapewnia, że nadal monitoruje sytuację na Ukrainie i pozostaje w gotowości do działania.
Komentarze (0)