Syn 58-latki usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu
Pogotowie wezwał 34-letni syn ofiary, który miał znaleźć matkę leżącą bez przytomności na podłodze. Wokół były ślady krwi. Ratownicy zabrali kobietę do szpitala, gdzie stwierdzili liczne i poważne obrażenia, głównie na głowie 58-latki. Biegły lekarz uznał, że mogą one być efektem pobicia, dlatego śledczy zdecydowali się zatrzymać syna poszkodowanej. Kobiety nie udało się uratować, w niedługim czasie zmarła.
34-letni mężczyzna został przesłuchany w Prokuraturze Rejonowej w Zgierzu, a następnie tymczasowo aresztowany. Usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, za grozi do 15 lat więzienia. Ostatecznie do osądzenia 34-latka jednak nie doszło. W Zakładzie Medycyny Sądowej została bowiem sporządzona kolejna opinia na temat mechanizmu powstania obrażeń u zmarłej, która zrodziła wątpliwości co do pierwotnie założonego przebiegu zdarzeń.
"Możliwe są dwie równorzędne wersje powstania obrażeń u ofiary"
W związku z tym w 2023 roku prokuratura wystąpiła o trzecią opinię.
- W trzeciej opinii biegły stwierdził, że możliwe są dwie równorzędne wersje powstania obrażeń u ofiary: zarówno na skutek działania innych osób, jak i przez zachowanie samej poszkodowanej. Natomiast ostateczną przyczyną jej śmierci było ciężkie uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego na skutek zatrucia alkoholem etylowym. Mogło więc być tak, że 58-latka na skutek spożycia alkoholu przewróciła się kilka razy, co spowodowało obrażenia
- mówi Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Na skutek wniosków płynących z ostatniej opinii śledztwo w sprawie śmierci wójt gminy Zgierz zostało umorzone.
Komentarze (0)