Kaucja za butelki i puszki – wysokość opłat
Zasady systemu kaucyjnego przewidują dwie stawki opłaty:
- 0,50 zł za butelki plastikowe PET do 3 litrów oraz puszki metalowe do 1 litra,
- 1 zł za butelki szklane wielokrotnego użytku o pojemności do 1,5 litra.
Kaucja ma być zwracana w momencie oddania pustego opakowania, a co ważne – klient nie będzie musiał przedstawiać paragonu. Dzięki temu każda butelka czy puszka będzie mogła trafić do sklepu uczestniczącego w systemie, niezależnie od miejsca zakupu.
Obowiązki sklepów – różne dla małych i dużych
Przepisy jasno rozróżniają sytuację sklepów w zależności od ich powierzchni.
- Placówki powyżej 200 m² – muszą przyjmować wszystkie opakowania objęte systemem i zwracać kaucję klientom.
- Placówki mniejsze niż 200 m² – mogą uczestniczyć w systemie dobrowolnie.
- Wyjątek – sklepy, które sprzedają napoje w szklanych butelkach wielokrotnego użytku, muszą je przyjmować, niezależnie od wielkości powierzchni handlowej.
To oznacza, że przede wszystkim duże sieci będą musiały przygotować się na przyjmowanie ogromnych ilości pustych butelek i puszek, co generuje koszty logistyczne i organizacyjne.
Rossmann usuwa napoje z oferty
Jedną z pierwszych sieci, które ogłosiły rezygnację z napojów, jest Rossmann. Dla klientów tej drogerii była to dodatkowa, choć niewielka kategoria – woda czy napoje energetyczne kupowane przy okazji zakupów kosmetycznych.
Agata Nowakowska, rzeczniczka prasowa Rossmanna, tłumaczyła: „To rozwiązanie jest niedostosowane do formatu drogerii, w których sprzedaje się głównie kosmetyki, a napoje to niszowa kategoria”.
Decyzja jest jednoznaczna – od października Rossmann nie będzie oferował żadnych napojów w butelkach PET, puszkach ani szklanych butelkach zwrotnych.
Leroy Merlin także poza systemem
Drugą siecią, która zdecydowała się na podobny krok, jest Leroy Merlin. W marketach budowlanych napoje nigdy nie były kluczową kategorią sprzedaży, ale klienci mogli je kupić przy kasach czy w działach sezonowych.
– Leroy Merlin zdecydował się „zaprzestać sprzedaży napojów w butelkach i nie uczestniczyć w systemie kaucyjnym” – poinformował Jacek Hutyra, dyrektor ds. zrównoważonego rozwoju/ESG. Jak podkreślił, dostosowanie sklepów do wymogów systemu byłoby nieproporcjonalnym obciążeniem, skoro napoje nie są podstawowym asortymentem.
Organizacje branżowe apelują o zmiany
Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji (POHiD) już w sierpniu ostrzegała, że system nie jest przygotowany do wprowadzenia w obecnym kształcie. W apelu do premiera Donalda Tuska organizacja zwróciła uwagę na konieczność objęcia obowiązkiem także sklepów non-food, aby system był kompletny i szczelny.
Według POHiD brak jednolitych zasad dla wszystkich typów sklepów grozi chaosem i utratą zaufania konsumentów.
Resort klimatu pozostaje jednak przy swoim stanowisku. Ministerstwo wyraźnie podkreśla, że system kaucyjny musi być „powszechny, jednolity i szczelny”, a wyłączenie jakiejkolwiek branży mogłoby osłabić jego skuteczność. To oznacza, że rząd nie zamierza zmieniać przepisów mimo krytyki ze strony branży.
Klienci zaskoczeni decyzjami
Dla konsumentów zmiany oznaczają nie tylko nowe opłaty przy kasach, ale także brak napojów w niektórych sklepach. Dotychczas w Rossmannie czy Leroy Merlin można było kupić butelkę wody „na szybko”. Teraz te możliwości znikają.
Wielu klientów obawia się również, że system będzie niejasny – jedne sklepy przyjmą butelki, inne nie, co może prowadzić do zamieszania.
Zdaniem ekologów, system kaucyjny to potrzebne rozwiązanie, które w wielu krajach przynosi doskonałe efekty. Warunkiem jego sukcesu jest jednak konsekwencja i szczelność. W opinii ekspertów, jeśli kolejne sieci pójdą drogą Rossmanna i Leroy Merlin, skuteczność reformy może zostać poważnie zagrożona.
Komentarze (0)