Świderski będzie gwiazdą?
W porównaniu z dwoma poprzednimi okienkami transferowymi, tym razem Widzew nie szaleje. Póki co sprowadzony został jeden piłkarz, Karol Świderski. To pokazuje, że w Łodzi stawiają na jakość, a nie ilość. Sprowadzenie reprezentanta Polski to pokaz siły Łodzian. Mało kto byłby w stanie przeprowadzić taką operację. Widzewiakom się udało.
Zadowolenia z tego wzmocnienia nie kryje Zbigniew Boniek, który odniósł się do tego w swoim cyklu Zibi Top na portalu Weszło.
Uważam, że Karol Świderski jest zawodnikiem w sile wieku, w najlepszym momencie swojej kariery. Teraz w Widzewie ma szansę się wykazać – że jest znakomitym napastnikiem, że potrafi współpracować z innymi na boisku. Uważam ten transfer za bardzo ciekawy, bardzo pozytywny. Świderski może dużo dać drużynie Widzewa. Obecnie taki wiek piłkarza – 29-35 lat – to jest najlepszy okres dla zawodnika, żeby wykorzystać mądrość i dojrzałość, dobrze się czując pod względem fizycznym. Ja sam jest ciekaw, jak Karol wypadnie, ale muszę powiedzieć, że uważam ten transfer za bardzo dobry ruch Widzewa - czytamy.
Legenda Widzewa odniosła się także do innych zmian, które mają miejsce w klubie.
Na razie Widzew wziął Świderskiego i zobaczymy, jakie będą jego następne ruch. Znacie moje powiedzenie: drużyny się nie kupuje, tylko się ją konstruuje. Teraz słyszę, że Widzew chce też zrobić jakieś zmiany na poziomie dyrektora sportowego, dyrektora skautingu. Nie wiem, dlaczego. Nie wiem, czy jest potrzebna rewolucja co roku. Bo potem znowu dochodzi kwestia dostosowania się do nowych ludzi do warunków, pracy w nowym otoczeniu.
A jak Boniek ocenia szanse Widzewa na sukces w nowym sezonie?
A co do tego, jakie są szanse Widzewa, to mądrzejsi będziemy dopiero wtedy, kiedy zacznie się obóz. Gdy zacznie się kształtować drużyna. Z tymi piłkarzami, których Widzew miał, po fatalnie przepracowanym okresie zimowym, prawie spadł z ligi. Nie wierzę, żeby ta sama drużyna, bez jakichś zmian, nagle mogła walczyć o tytuł mistrzowski. Chociaż w Polsce wszystko jest możliwe, bo mamy przykład Śląska Wrocław, który w jednym sezonie był wicemistrzem Polski tylko dlatego, że miał gorszą różnicę bramek od Jagiellonii Białystok, a rok później spadł z ligi. Dlatego w Ekstraklasie wydarzyć się może wszystko, ale ja jak zawsze życzę Widzewowi jak najlepiej i byłoby wielką przyjemnością oglądać go znowu w walce o najwyższe cele.
Zgadzacie się z byłym prezesem PZPN-u?
Komentarze (0)