Robert Dobrzycki przed kilkoma tygodniami gościł w podcaście Gran Question realizowanym dla GQ Poland. W czwartek wywiad pojawił się w serwisie YouTube. O czym mówił szef Widzewa?
Dlaczego zainwestował w klub
Jest to spełnienie marzeń. Taka misja życiowa. Biznesowo to nie ma sensu, bo to nie jest biznes. To może być biznes, ale dla mnie nie jest to główny cel. Miłość do tego miejsca zaczęła się w młodzieńczych latach, gdy Widzew odnosił pierwsze duże sukcesy i tak już mi zostało.
O oczekiwaniach
To co robimy, robimy w sposób zdecydowany i to widać. To spowodowało, że oczekiwania są olbrzymie. Może nawet trochę mnie to zaskoczyło. Ja się tego nigdy nie bałem. Wierzę, że jeśli pokornie będziemy wykonywać swoją pracę to dojdziemy do jakiegoś sukcesu.
O celach
Widzew jest bardzo ważnym elementem tego miasta. W innych miastach jest więcej rozrywek, tutaj chyba trochę mniej. Natomiast Widzew też zawsze był klubem nie tylko Łódzkim, ale też ogólnopolski. Uważam, że to ogromny potencjał tego klubu i taki jest nasz cel. Do tego muszą dojść odpowiednie sukcesy, ale i pokora.
O presji
Nie boję się presji. Przyszedłem do Widzewa jako kibic. Mam bardzo dobrą wolę, nie boję się rozmawiać z kibicami. Chce bym jednym z nich, tylko że przy okazji chcę przeznaczać swoją energię i środki finansowe na pomoc Widzewowi.
O zainteresowaniu piłką
Bardzo dużo oglądam piłki. Ale nie mieszam w kwestie sportowe w klubie. Dużo słucham, obserwuję, staram się rozumieć, ale nie podpowiadam. Jeśli jest możliwość żebym pomógł to pomagam. Natomiast w klubie są fachowcy, którzy znają się na piłce.
O tym jaki klub jest dla niego wzorem
Uważam, że Lech Poznań jest takim klubem, który jest na bardzo wysokim poziomie zarządzania. W Europie jest kilka klubów, których zarządzanie mi się podoba. Jednym z nich jest Borussia Dortmund.
Komentarze (0)