reklama

Widzew ruszy na zakupy. Na jakie pozycje potrzeba wzmocnień?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Widzew ruszy na zakupy. Na jakie pozycje potrzeba wzmocnień? - Zdjęcie główne
Autor: Widzew.com | Opis: Fran Alvarez, Widzew Łódź

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportWidzew pozostaje w PKO BP Ekstraklasie i z całą pewnością potrzebuje wzmocnień przed nowym sezonem. Rewolucji raczej nie będzie, ale kilka transferów zrobić trzeba. Na jakie pozycje?
reklama

W dwóch ostatnich oknach transferowych drużyna przeszła dwie rewolucje. Najpierw szalał Mindaugas Nikolicius, a potem Dariusz Adamczuk. Sprowadzono aż 22 piłkarzy za około 100 milionów złotych. Oczywiście sporo zawodników też odeszło, wsród nich również ci, którzy przyszli latem. Zważywszy na to, że Widzew do ostatniej kolejki bił się o utrzymanie, rewolucje nie były udane. Popełniono bardzo dużo błędów. Miały być puchary, a był strach do końca.

Środek obrony Widzewa? Top!

Co będzie tym razem? Mimo wszystko nie wszystko poszło źle. Drużyna ma np. świetną parę stoperów. Steve'a Kapuadiego i Przemysława Wiśniewskiego sprowadzono zimą i ci piłkarze szybko złapali "flow". To chyba zresztą najlepsi gracze drużyny tej wiosny, co potwierdzili w sobotnim meczu z Piastem Gliwice.

reklama

W kadrze pozostają jeszcze Stelios Andreou, Ricardo Visus oraz Mateusz Żyro. Chyba o jednego za dużo. Gdybyśmy mieli typować jednego z nich do odejścia, to byłby to Żyro, który w klubie i drużynie jest najdłużej. Kontrakt ma do 2028 roku, ale chyba nie będzie dłużej chciał pogodzić się z rolą trzeciego, czwartego, czy nawet piątego stopera. Z pewnością Żyro chciałby wyjechać za granicę, więc teraz do pracy muszą wziąć się jego agenci.

Zabezpieczona jest pozycja bramkarza. A nawet jest ich za dużo. Jedynką pozostanie na pewno Bartłomiej Drągowski, a z dwójki Veljko Ilić - Maciej Kikolski wyższe notowania ma chyba ten pierwszy. Można się spodziewać odejścia Kikolskiego, tym bardziej, że - jak donoszą portale piłkarskie - są już chętni na byłego młodzieżowego reprezentanta Polski. I trudno się dziwić. Jest młody (22 lata) ale już doświadczony i z pewnością ma duży potencjał. Reprezentuje go ta sama agencja, co Żyrę, więc dużo pracy przed menadżerami.

reklama

Gorzej jest na bokach obrony. Na prawą stronę są Carlos Isaac i Marcel Krajewski. Bywało, że Aleksandar Vuković ustawiał tak Andreou. Jeśli w Widzewie marzą o czymś więcej, a na pewno tak jest, to trzeba się zastanowić, czy nie jest jednak potrzebny ktoś lepszy od tej trójki.

Kto zastąpi Lukasa Lergera?

Na lewej stronie są Christopher Cheng, który wrócił po kontuzji na ostatni mecz sezonu i to będzie z pewnością "jedynka" do gry w nowym sezonie. Norweg ma spory potencjał. Odejdzie Samuel Kozlovsky, a niepewna jest przyszłość Diona Gallapiego. Kosowianin jest wypożyczony do Wisły Płock, która może go wykupić. Dziennikarze pisali o 700 tysiącach euro, co może być zbyt dużą kwotą dla klubu z Mazowsza. Trzeba czekać. Z taką dwójką Widzew chyba by sobie poradził, bo reprezentant Kosowa też ma spore umiejętności. Nie bez powodu interesowały się nim kluby m.in. z Włoch.

reklama

Na pewno Widzew musi sprowadzić defensywnego pomocnika i to o dużych umiejętnościach. Lukas Lerager nie wróci do gry w tym roku. To samo dotyczy Szymona Czyża. Są więc Albańczycy - Juljan Shehu i Lindon Selahi. Nie można wykluczyć, że latem jakiś klub zgłosi się po tego pierwszego, bo zaintersowanie reprezentantem kraju już w ostatnich oknach było. Czy Shehu zostanie, czy nie, kogoś jeszcze trzeba sprowadzić. Odpadł Juergen Elitim z Legii Warszawa, który podpisał kontrakt z tureckim Bursasporem.

Widzewowi z pewnością przydałby się też ofensywny pomocnik. Są Emil Kornvig i Fran Alvarez, ale jeśli drużyna ma grać o wyższe cele, to potrzeba kogoś jeszcze bardziej kreatywnego. Za gracza z wyższej półki na tę pozycję trzeba jednak wyłożyć duże pieniądze. Może Widzew znajdzie go w PKO BP Ekstraklasie? Bo chyba tutaj będzie szukał przede wszystkim i dotyczy to wszystkich pozycji, które trzeba wzmocnić.

reklama

Nie ma wątpliwości, że i skrzydła wymagają wzmocnienia. Na lewej stronie jest Mariusz Fornalczyk. W meczu z Piastem Gliwice zmienił go Bartłomiej Pawłowski, ale nowy kontrakt dla kapitana stoi pod bardzo dużym znakiem zapytania. Szanse na nową umowę są raczej małe. Potrzebny jest ktoś, kto będzie naciskał na Fornalczyka. 

Zagadką jest obsada drugiej flanki. Są Angel Baena, który w tym sezonie miał naprawdę dobre momenty, oraz Osman Bukari. To wielki niewypał za 5,5 miliona euro. Vuković nie dał mu ani razu zagrać w Sercu Łodzi, co mówi wiele. Tak naprawdę wciąż nie wiemy, co Ghańczyk potrafi. Zostanie? Odejdzie? Nie wiadomo. 

Co z Adamczukiem i co z Vukoviciem?

Odejść powinien za to Andi Zeqiri, który szans dostał bardzo dużo, ale większość z nich zmarnował. Szwajcar jest piłkarzem bardzo drogim, bo ma bardzo wysoki kontrakt. Szansa na jego odejście jednak jest, bo jest zaintersowanie ze Szwajcarii. Jeśli odejdzie, to na pewno będzie potrzebny nowy napastnik. Numerem jeden jest Afimico Pululu, który jest do wzięcia za darmo, po tym jak skończy mu się kontrakt z Jagiellonią Białystok. Piłkarz z Demokratycznej Republiki Konga już ogłosił, że odchodzi. W Polsce najwyższą pensję może dac mu Widzew, a chyba właśnie na to Pululu zwraca największą uwagę.

Podsumowując - Widzew potrzebuje co najmniej sześciu nowych piłkarzy i w taką liczbę chyba będą w klubie celować. Nie wiadomo jeszcze na pewno kto będzie się tym zajmował, bo pozycja Dariusza Adamczuka, nieformalnego dyrektora sportowego, nie jest już tak mocna, jak kilka miesięcy temu. 

reklama
reklama
Artykuł pochodzi z portalu lodzkisport.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo