Mecz odbył się, chociaż przed spotkaniem doszło do tragedii. Właściciel Cracovii, Janusz Filipiak doznał zatrzymania akcji serca. Szef firmy Comarch, w ciężkim stanie przewieziony został do szpitala.
ŁKS zawiódł kibiców
Niestety, ełkasiacy zawiedli. Cracovia przejęła inicjatywę od pierwszych minut. Będący ostoją spokoju Aleksander Bobek sprokurował rzut karny. Skacząc do piłki uderzył Kacpra Śmiglewskiego. Do stałego fragmentu gry podszedł Michał Rakoczy, ale przestrzelił. Beniaminek nie cieszył się długo z remisu. Krakowianie dobrze rozegrali rzut rożny. Virgil Ghita lekko, ale technicznie uderzył głową i goście wyszli na prowadzenie.
ŁKS nie mógł zawiązać składnej akcji w ofensywie. Za to Cracovii udawało się wszystko. Jani Atanasov wydawałoby się uderzył z dystansu niegroźne, ale piłka odbiła się od obrońcy łodzian i wpadła do bramki. Najważniejszym wydarzeniem związanym z piłkarzami ŁKS-u była zmiana Jakuba Letniowskiego. Środkowy pomocnik nie dokończył pierwszej połowy, jego miejsce zajął Dani Ramirez.
ŁKS walczył do końca
ŁKS w drugiej odsłonie gry grał trochę lepiej, ale nic z tego nie wynikało. Nie pomogły zmiany, chociaż 45. minut dostał Piotr Janczukowicz, strzelec pięknego gola w pucharowym meczu, zdało się to na niewiele. Ełkasiacy rozegrali jeden z najgorszych meczów w tym sezonie. Prawdopodobnie posadą zapłaci za niego Kazimierz Moskal, trener ŁKS-u. Jego miejsce ma zająć Marcin Matysiak, szkoleniowiec zespołu rezrw. Trener, ełkasiackiej akademii z drugą drużyną awansował na szczebel centralny.
Komentarze (0)