Mieszkańcy wrócili przed siedzibę spółdzielni
Sprawa podwyżek czynszów w Zgierzu od wielu dni wywołuje duże emocje. Najpierw mieszkańcy zaczęli opisywać w mediach społecznościowych rosnące koszty utrzymania mieszkań, a Zgierska Spółdzielnia Mieszkaniowa opublikowała oświadczenie, w którym wyjaśniała, że znaczna część podwyżek wynika z decyzji zewnętrznych dostawców mediów i samorządu.
Następnie, podczas poniedziałkowego spotkania (6 lipca), mieszkańcy weszli do siedziby spółdzielni przy ul. Parzęczewskiej 21, domagając się rozmowy z zarządem. Po tym spotkaniu zapowiedziano kolejne.
W środę (8 lipca) przed siedzibą ZSM ponownie zgromadzili się mieszkańcy. Tym razem oprócz prezes spółdzielni Marii Ślązak na pytania odpowiadał również prezes WODKAN-u Radosław Gajda.
"Podwyżki nie przekładają się na jakość"
Podczas spotkania mieszkańcy ponownie zwracali uwagę na gwałtowny wzrost kosztów utrzymania mieszkań. Ich zdaniem problemem są nie tylko rachunki, ale także brak widocznej poprawy standardu osiedla.
- Cena za wodę jest katastrofalna. Wychodzi 58 zł za osobę
- mówi jedna z mieszkanek.
Inna podkreślała tempo wzrostu opłat.
- W ciągu roku opłata wzrosła o 100%
- zaznacza.
- Nie ma z kim rozmawiać. Klatki nie są sprzątane, trawniki nie są strzyżone, tylko krojone. Ta podwyżka absolutnie nie przekłada się na jakość życia tutaj
- mówi kolejna z mieszkanek.
Prezes ZSM wyjaśnia
Do zarzutów odniosła się prezes Zgierskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Maria Ślązak. Podkreślała, że większość opłat składających się na czynsz nie jest ustalana przez spółdzielnię.
- My jako spółdzielnia jesteśmy w większości przekaźnikiem podatków, które mieszkańcy płacą na rzecz miasta
- wyjaśnia.
Prezes przypomniała również, że opłaty zależne bezpośrednio od spółdzielni wzrosły tylko raz.
- Opłaty zależne od spółdzielni w tym roku wzrosły jedynie o 50 groszy z metra kwadratowego. Podwyżka zależna od nas była raz, została uchwalona decyzją Rady Nadzorczej i obowiązuje od 1 lipca
- dodaje.
Prezes WodKan-u wyjaśnia przyczyny wzrostu cen
Po raz pierwszy w spotkaniu z mieszkańcami uczestniczył także prezes WODKAN-u Radosław Gajda, który odniósł się do pytań dotyczących rachunków za wodę oraz wysokich niedopłat.
- Niedopłaty za wodę niestety się pojawiły, bo wynikają one - moim zdaniem - ze zbyt niskich zaliczek miesięcznych
- tłumaczy.
Prezes zapewniał również, że wzrost cen nie odbiega od poziomu inflacji.
- Inflacja w okresie trzech lat wyniosła 32%, a my podnieśliśmy ceny wody dokładnie o wskaźnik inflacji
- zaznacza Radosław Gajda.
Kolejne spotkanie już 14 lipca
Środowa manifestacja zakończyła się zapowiedzią dalszych rozmów. Następne otwarte spotkanie z mieszkańcami zostało zaplanowane na wtorek (14 lipca) o godz. 17:30 przed siedzibą Zgierskiej Spółdzielni Mieszkaniowej przy ul. Parzęczewskiej 21.
Komentarze (0)