reklama

Groźnie w Zgierzu. W ruch poszły nóż i pistolet. 42-latek uciekł też z policyjnego konwoju [FOTO]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Groźnie w Zgierzu. W ruch poszły nóż i pistolet. 42-latek uciekł też z policyjnego konwoju [FOTO] - Zdjęcie główne
Autor: Karolina Brózda | Opis: Michał W. nie przyznał się do usiłowania zabójstwa.
Zobacz
galerię
3
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ZgierzO usiłowanie zabójstwa, ostrzelanie dwóch osób z pistoletu na gumowe kule i ucieczkę z konwoju policyjnego jest oskarżony 42-letni Michał W. ze Zgierza. Proces mężczyzny rozpoczął się we wtorek (17 marca) w Sądzie Okręgowym w Łodzi. Grozi mu dożywotnie więzienie.
reklama

Sprawca zadał ofierze kilka ciosów nożem

Najcięższy kaliber ma pierwszy zarzut. Chodzi o zdarzenie z 17 sierpnia 2025 roku, kiedy oskarżony spotkał się z Mariuszem Ś. przed jego domem. Michał W. był mu winien pieniądze i kiedy znajomy upomniał się o nie, ten chwycił za nóż i zadał mu kilka ciosów w brzuch. Sprawca uciekł, a poważnie ranny Mariusz Ś. doczołgał się do domu, skąd jego partnerka wezwała pomoc.

Michał W. nie przyznał się do usiłowania zabójstwa. Przeprosił jednak za to, co się stało. Według jego wersji, to on został niespodziewanie zaatakowany przez Mariusza Ś., który bił go po twarzy i głowie. Zdaniem oskarżonego, Mariusz Ś. był po środkach odurzających. 42-latek wyciągnął scyzoryk w obronie własnej.

Powalił policjanta i uciekł z konwoju

reklama

Do kolejnego incydentu doszło 20 czerwca 2025 roku. Michał W. miał wtedy spotkać się w Zgierzu z dwójką swoich znajomych: Wiesławem G. i Dariuszem G. Między mężczyznami wybuchła kłótnia, a Michał W. w pewnym momencie miał chwycić za pistolet na gumowe kule i ostrzelać pozostałych mężczyzn. Wiesław G. oberwał w głowę, a Dariusz G. w ramię. 

Trzecia sytuacja rozegrała się 21 października 2025 roku, kiedy Michał W. był przewożony w więziennym konwoju. Podczas postoju 42-latek rzucił się na jednego z policjantów, powalił go i zaczął uciekać. Dogonił i obezwładnił więźnia inny z funkcjonariuszy. Michał W. wyjaśnił podczas przesłuchania, że był w tamtym czasie w kiepskiej formie psychicznej i chciał uciec, żeby spotkać się z bliskimi.

reklama
reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Artykuł pochodzi z portalu tulodz.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo