Wypadek w Zgierzu przy ul. Długiej
8 maja w godzinach wieczornych na przejściu dla pieszych na ulicy Długiej w Zgierzu doszło do potrącenia mężczyzny. Kierująca jechała w stronę placu Kilińskiego.
- 8 maja o godz. 19.15 Kierująca pojazdem marki Hyundai 26-letnia kobieta potrąciła na oznakowanym przejściu dla pieszych 62-letniego mężczyznę - mówi mł. asp. Łukasz Krzemień, oficer prasowy KP PSP w Zgierzu.
Ofiara trafiła do szpitala. Policja ustaliła wstępnie przyczynę wypadku - niedostosowanie prędkości do panujących warunków.
To niejedyny przypadek potrącenia pieszego w naszym regionie w ostatnim czasie.
Potrącił pieszego i wiózł go na masce samochodu
20-latek stracił prawo jazdy po tym, jak podczas popisów "palenia gumy" na ulicy w Bełchatowie potrącił pieszego i wiózł go na masce swojego auta przez kilkadziesiąt metrów. Młody kierowca tłumaczył policjantom, że chciał zużyć stare opony i popisać się przed znajomymi.
Jak przekazała rzeczniczka bełchatowskiej policji nadkom. Iwona Kaszewska, wezwani do potrącenia pieszego funkcjonariusze ustalili, że 20-letni kierowca peugeota, stojąc w pobliżu jednego ze skrzyżowań w mieście "palił gumę" w swoim aucie. Gwałtownie zwiększał obroty silnika, przy jednoczesnym przytrzymaniu hamulca ręcznego. Powodowało to hałas i wydobywanie się dymu z trących o asfalt opon.
Na tę sytuację zareagował jeden z mieszkańców, który widząc nieodpowiedzialne zachowane kierowcy postanowił zwrócić mu uwagę. Kiedy świadek zdarzenia wyszedł z terenu swojej posesji kierowca peugeota nagle zwolnił hamulec, powodując natychmiastowe zerwanie się auta z miejsca. W wyniku tego nieodpowiedzialnego zachowania potrącił pieszego, idącego w jego kierunku. 30-letni poszkodowany wpadł na pokrywę silnika pojazdu. W tej pozycji kierowca wiózł pieszego jeszcze przez kilkadziesiąt metrów - wyjaśniła.
Dodała, że poszkodowany upadł na ziemię, ale nie odniósł poważniejszych obrażeń. Został zabrany do szpitala na badania.
W rozmowie z policjantami młody kierowca z powiatu bełchatowskiego tłumaczył, że chciał zużyć stare opony i popisać się przed znajomymi. Był trzeźwy. Za swoje zachowanie stracił już prawo jazdy. Odpowie za spowodowane zagrożenia w ruchu drogowym. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
CZYTAJ TAKŻE: Łódzkie: potrącił pieszego i wiózł go na masce samochodu. Jego tłumaczenie dziwi
Komentarze (0)