Reklama

Reklama

Miejskie Usługi Komunikacyjne w ogniu krytyki. Skargi mieszkańców trafiają do kosza

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: MUK Zgierz

Miejskie Usługi Komunikacyjne w ogniu krytyki. Skargi mieszkańców trafiają do kosza - Zdjęcie główne

Większość skarg, które trafiają do MUK w Zgierzu, uznawana jest za bezzasadne | foto MUK Zgierz

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Zgierz Czyje interesy reprezentuje MUK, mieszkańców czy spółki MARKAB – pyta jeden ze zgierskich radnych. Czy tak i z takim podejściem do klienta powinna wyglądać praca pracowników MUK – zastanawia się inny radny. Pasażerowie zaś coraz częściej pytają, dla kogo właściwie i po co są Miejskie Usługi Komunikacyjne w Zgierzu.

Reklama

Niemal wszystkie skargi mieszkańców Zgierza trafiają do kosza

Przemysław Jagielski, radny RMZ (Koalicja Obywatelska), zapytał Miejskie Usługi Komunikacyjne o skargi pasażerów na funkcjonowanie komunikacji. Po dwóch miesiącach doczekał się odpowiedzi. Z podpisanego przez kierownik MUK Iwonę Boberską zestawienia wynika, że niemal w każdym przypadku skarżący nie mają racji lub mijają się z prawdą. Do takich wniosków dochodzą pracownicy miejskiej instytucji po uzyskaniu wyjaśnień ze strony przewoźnika, czyli spółki Markab. Na blisko 90 skarg, jakie wpłynęły do MUK od 2020 roku, 7 zostało uznanych za zasadne. Z czego 6 w pierwszej połowie bieżącego roku.

W 2021 roku uznano rację pasażera w jednym przypadku, natomiast w 2020 ani jedna skarga nie została rozstrzygnięta na korzyść pasażera.  Radny Przemysław Jagielski zadał więc pytanie, kogo reprezentuje miejska jednostka odpowiedzialna za transport – interesy mieszkańców czy przewoźnika? MUK jest organizatorem przewozów na terenie Zgierza, powinien prowadzić nadzór nad wyłonionym 8 lat temu operatorem, powinien działać w imieniu pasażerów i na ich rzecz. 

- Jeśli chodzi o załatwianie skarg i wniosków mieszkańców to MUK mentalnie tkwi dalej w PRLu. W tej jednostce aż się prosi o gruntowne przemeblowanie kadrowe - zwłaszcza tych osób, które zapomniały dla kogo tam są i czyje interesy powinny reprezentować – w mocnych słowach komentuje sytuację radny Przemysław Jagielski.

- Z komunikacji miejskiej przyznaję, że korzystam sporadycznie, ale jeśli już to uważam, że jakość usług świadczonych przez Markab nie odbiega od standardów komunikacji w innych podobnej wielkości miastach - mówi natomiast Grzegorz Leśniewicz, przewodniczący RMZ (Prawo i Sprawiedliwość). Jeśli dochodzi do awarii, to ważne żeby szybko znalazł się pojazd zastępczy i to jest w mojej ocenie dość płynne w Zgierzu. Zresztą to niejedyny aspekt, przez który należy patrzeć na jakość podróżowania po naszym mieście - dodaje.

- Jak sprawdzałem, w Zgierzu w roku szkolnym jest wykonywanych ponad 500 kursów dziennie. Statystycznie zawsze więc wypada jakiś procent awarii, które zdarzają w każdym mieście. Są jednak takie problemy, które wynikają z zawodnego czynnika ludzkiego i te trzeba poprawiać. Zaproponowałem na komisji gospodarki, żebyśmy po wakacjach porównali awaryjność i w ogóle funkcjonowanie komunikacji w Zgierzu, Kutnie i w Pabianicach i dopiero wtedy wyciągali wnioski. Sądzę, że będzie to bardzo ciekawa, emocjonująca debata - podsumowuje z kolei Aleksander Frach, radny niezrzeszony, przewodniczący Komisji Rewizyjnej RMZ.

Z wypowiedzi samorządowców wyłania się umiarkowanie pozytywny obraz stanu zgierskiej komunikacji miejskiej. I tak faktycznie może być, gdy do autobusu wsiada się raz do roku lub wcale. Ci, co mają okazję korzystać z nich codziennie w drodze do szkoły czy pracy, już tacy delikatni w ocenach nie są.

- No po prostu idylla – pisze na FB Małgorzata.

- Musi być kolejny przetarg, bo ustawa o PTZ nie pozwala na przedłużanie umowy w nieskończoność. Oczywiście w przetargu można dać warunki obiektywne, albo przepisać wszystko z poprzedniego przetargu. Są firmy ogólnopolskie typu Arriva, Mobilis, Irex, PKS Grodzisk czy nawet BP Tour. Jeśli stwierdzą, że nasz przetarg jest "wart świeczki" to może wystartują – zauważa strona Komunikacja w Zgierzu i okolicach.

- Dopóki ten cały pseudo MUK będzie monopolistą to lepiej nie będzie – skarży się Sebastian.

To tylko mały skrawek Waszych krytycznych wobec MUK komentarzy na FB, których - zdaje się - lawinowo ostatnio przybywać.

Przypadek córki radnego Karasińskiego

Krzysztof Karasiński, przewodniczący klubu radnych Koalicji Obywatelskiej w RMZ, bardzo negatywnie ocenia całość komunikacji w Zgierzu.

- W szczególności zaś bardzo źle oceniam MUK ze względu na sposób obsługi mieszkańców i traktowania ich jak zło konieczne – podkreśla radny Karasiński.

Córka radnego była już dwukrotnie świadkiem omdleń w rozgrzanym autobusie i za każdym razem, gdy zgłaszała temat do MUKu, była odprawiana z kwitkiem. Radny Karasiński postanowił więc w zeszłym roku napisać do prezydenta Staniszewskiego interpelację. A ponieważ opisuje w niej zajścia, jakich świadkiem była jego córka, pozwolimy tu zacytować w całości:

Proszę Pana Prezydenta o wyjaśnienie sposobu obsługi klienta przez pracowników Miejskiego Zakładu „MUK” w Zgierzu. W dniu 13.09.2021 około godz. 10.30 pasażerka zadzwoniła do biura MUK z informacją, że w autobusach linii 61 na trasie Zgierz – Łódź brak jest odpowiedniej cyrkulacji powietrza i włączanych nawiewów a okna pojazdu są nieotwierane, co powoduje bardzo zły komfort podróży i duszności i omdlenia osób korzystających z linii. Poprosiła o rozwiązanie problemu podróżujących chociaż poprzez intensywne włączenie  nawiewów.

W odpowiedzi pracownica instytucji miejskiej odpowiedziała, że jeżeli jest pani niezadowolona z jakości naszych autobusów proszę nie korzystać z naszych usług powtarzając to kilkukrotnie w trakcie rozmowy. Na informację, że kilka dni wcześniej jeden z pasażerów zwymiotował w autobusie w wyniku złego samopoczucia związanego z dusznością, klientka usłyszała w odpowiedzi, że takie rzeczy się zdarzają i nie ma potrzeby wywoływać awantury.

Panie Prezydencie czy tak powinna być wykonywana praca przez pracowników zakładu MUK, czy to jest właściwe podejście do klienta, który korzysta z usług komunikacyjnych wykupując bilet miesięczny? Czy pracownicy MUK są przeszkoleni co do sposobu i jakości obsługi petentów? Czy w ten sposób chcemy jako miasto zachęcać mieszkańców do pozostawienia własnych samochodów i korzystania z usług komunikacji miejskiej?

Proszę Pana Prezydenta o wyjaśnienie sprawy, wyciągnięcie wniosków i wdrożenie systemu poprawiającego obsługę mieszkańców przez MUK Zgierz oraz o sprawdzenie jakości wykonywanych przejazdów linii 61 i pozostałych liniach miejskich obsługiwanych przez MUK w Zgierzu.

Prezydent Zgierza zwyczajowo interpelację przekazał do rozpatrzenia MUKowi, a stamtąd radny Karasiński otrzymał odpowiedź.

W odpowiedzi na interpelację pana radnego dotyczącą jakości obsługi klientów przez pracowników Miejskich Usług Komunikacyjnych w Zgierzu informuję, że wszyscy pracownicy udzielający informacji w zakresie komunikacji miejskiej są pouczeni o sposobie obsługi klienta w sposób kulturalny i rzeczowy. Jakość obsługi interesantów jest weryfikowana na bieżąco. W związku ze zgłoszeniem pana radnego została przeprowadzona rozmowa w celu przypomnienia o jakości obsługi klienta. (…) Wszelkie zastrzeżenia dotyczące funkcjonowania komunikacji MUK bezpośrednio przekazuje do przewoźnika.

Podpisano: Kierownik Miejskich Usług Komunikacyjnych w Zgierzu, mgr Iwona Boberska. O stanowisko w sprawie masowego odrzucania skarg pasażerów poprosiliśmy MUK pisemnie. Do czasu publikacji tego artykułu, nie otrzymaliśmy odpowiedzi na nasze pytania.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Najlepsze i unikalne treści ze Zgierza i okolicy

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy