W powiecie zgierskim w ostatnich miesiącach dochodzi do coraz większej ilości oszustw, głównie na osobach starszych. Oszuści działają na wiele sposobów.
Oszusta w powiecie zgierskim na grube tysiące
W grudniu oszuści przekonali starsze małżeństwo do oddania wszystkich oszczędności. Metodą na policjanta, myśląc, że wspierają akcję ujęcia złodzieja, który miał dostarczyć ich paczkę. Wpłacili depozyt i w ten sposób stracili 60 tysięcy złotych.
Oszuści kontaktowali się przez telefon i cały czas zostawali na linii. Małżeństwo czekało na paczkę, co wykorzystali oszuści. Do 87 i 91 latków zadzwonił rzekomy policjant z informacją o konieczności zabezpieczeniu pieniędzy, które później do nich wrócą. Oczywiście tak się nie stało.
- informuje podkomisarz Robert Borowski.
Podobną metodę zastała oszukana 80-latka z Aleksandrowa Łódzkiego. Rzekomi policjanci wyłudzili od niej 65 tysięcy złotych. Przez telefon została poinformowana, że jej wnuk spowodował wypadek i konieczne jest wpłacenie kaucji.
Oszuści pozostawali z nią cały czas na linii, prosząc, by się nie rozłączała, przez co nie mogła skontaktować się z rodziną i potwierdzić informacji.
Oszustwa internetowe w powiecie zgierskim
Coraz bardziej popularne są oszustwa internetowe. Użytkownicy, klikając w linki niewiadomego pochodzenia, narażają się na utratę danych. W ostatnim czasie pojawiło się kilka zgłoszeń o oszustwach na telefon z banku.
Ofiarą oszustwa padł 46-latek. Przestępcy używają w tym celu metody spoofing. Na ekranie telefonu mężczyzny wyświetlił się numer jego banku, choć po drugiej stronie usłyszał głos oszusta.
Głos w słuchawce zapewnił go, że jest pracownikiem banku i podał swoje dane. Oszust poinformował 46-latka, że jego pieniądze są zagrożone i bank chce mu pomóc. Doradził także, aby pokrzywdzony zweryfikował ten numer telefonu oraz dane rzekomego pracownika banku.
- informuje podkomisarz Adam Dembiński.
Na ekranie telefonu mężczyzny pojawił się numer widniejący na oficjalnej stronie zgierskiej komendy. Rozmówca przedstawił się imieniem i nazwiskiem policjanta, który faktycznie pracuje w tej jednostce. Mieszkaniec Zgierza, przekonany, że podejrzana sytuacja nie jest oszustwem, podał „pracownikowi banku” kod blik i zatwierdził transakcję w aplikacji mobilnej, tracąc w ten sposób swoje oszczędności.
Policja apeluje o ostrożność
Funkcjonariusze przestrzegają, by każdy podejrzany telefon weryfikować. Dzwonić na komendę lub do banku wpisując numer ręcznie, nie szukając w swoich kontaktach. Policja apeluje, by przez telefon nigdy nie podawać danych wrażliwych, adresu zamieszkania czy numeru konta oraz haseł. Funkcjonariusze nigdy nie prowadzą działań operacyjnych przez telefon.
Komentarze (0)