Zdarzenie miało miejsce 17 lutego 2026 roku. Pokrzywdzona kobieta, przygotowując się do zaplanowanego badania lekarskiego, zdjęła pierścionek oraz obrączkę. Pozostawiła biżuterię w miejscu, w którym się przebierała, jednak po zakończeniu wizyty u lekarza okazało się, że kosztowności zniknęły. Wartość strat oszacowano na 5500 złotych.
Monitoring pomógł w ustaleniu sprawcy
Sprawą natychmiast zajęli się funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Zgierzu. Kluczowym elementem działań była analiza materiałów dowodowych, w tym zapisu z monitoringu zainstalowanego w przychodni. Pozwoliło to śledczym na wytypowanie osoby, która mogła mieć związek z zaginięciem biżuterii.
- Zgierscy kryminalni natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia ustalili i zatrzymali 61-letnią kobietę, która usłyszała już zarzuty
- informuje sierż. sztab. Bartłomiej Arcimowicz z KPP w Zgierzu.
Podejrzana została zatrzymana w swoim miejscu zamieszkania. Według relacji funkcjonariuszy, była kompletnie zaskoczona ich widokiem.
Finał sprawy w sądzie
Podczas interwencji policjantom udało się odzyskać skradziony pierścionek oraz obrączkę, które wrócą do właścicielki. 61-letnia mieszkanka powiatu zgierskiego została przewieziona do komendy, gdzie postawiono jej zarzuty.
- O jej dalszym losie zdecyduje teraz Sąd. Grozi jej kara do 5 lat więzienia
- dodaje sierż. sztab. Bartłomiej Arcimowicz.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, kradzież mienia jest zagrożona karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Postępowanie w tej sprawie jest w toku.
Komentarze (0)