reklama

Zgierzanin z medalem Mistrzostw Europy. Artur Miśkiewicz stanął na podium

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Zgierzanin z medalem Mistrzostw Europy. Artur Miśkiewicz stanął na podium - Zdjęcie główne
Autor: Artur Miśkiewicz / Facebook | Opis: Artur Miśkiewicz ze Zgierza zajął trzecie miejsce podczas Mistrzostw Europy w downhillu

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ZgierzArtur Miśkiewicz ze Zgierza zajął trzecie miejsce podczas Mistrzostw Europy w downhillu. Zawody odbyły się w Sofii, a rywalizacja toczyła się na wymagającej trasie w masywie Witoszy.
reklama

Mistrzostwa Europy w downhillu zakończyły się dla Artura Miśkiewicza miejscem na podium. Zawodnik uplasował się na trzeciej pozycji w kategorii M45-49. Finałowy przejazd nie przebiegł jednak bez problemów.

Trudna trasa w masywie Witoszy

Zawody rozegrano w bułgarskiej Sofii, na trasie poprowadzonej w masywie Witoszy. Liczyła ona około 1820 metrów długości, a różnica wysokości przekraczała 400 metrów.

Na zawodników czekały kamieniste odcinki, naturalne przeszkody, strome fragmenty oraz techniczne sekcje. Warunki wymagały nie tylko dobrej kondycji, ale również precyzji i koncentracji podczas całego przejazdu.

Sam Miśkiewicz podkreślał, że był to wyjątkowo wymagający wyścig.

„Pomimo upadku w finale, brązowy medal wiozę do Zgierza!! To był niezwykle ciężki wyścig. Trasa bardzo długa i miejscami ekstremalnie stroma z mnóstwem kamieni i luźnego piachu.”

reklama

- poinformował na Facebooku.

Upadek nie przeszkodził w zdobyciu medalu

Największym problemem podczas finałowego przejazdu był upadek. Mimo tego zawodnik zdołał ukończyć rywalizację i wywalczyć trzecie miejsce w swojej kategorii.

Dla Miśkiewicza podium w Sofii oznacza kolejny międzynarodowy sukces w kolarstwie zjazdowym. Brązowy medal przywiezie ze stolicy Bułgarii do Zgierza.

Zawodnik w swoim podsumowaniu zawodów zwrócił również uwagę na wsparcie, jakie otrzymał podczas startu. Na finał przyleciała jego żona.

„Zawody uprzyjemniła mi moja Żona, która przylatując na niedzielne finały zrobiła mi totalną niespodziankę”

reklama

- napisał po zawodach.

Miśkiewicz podziękował także ekipie wspierającej go podczas zawodów oraz pogratulował pozostałym polskim medalistom.

Po zakończeniu rywalizacji przyznał, że wraca do domu zmęczony, ale szczęśliwy. Już następnego dnia miał pojawić się na treningu.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo