reklama

Brutalne zabójstwo na działkach w Łodzi. 47-latek miał tłuc znajomego pięściami i nogą od stołu! [FOTO]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Brutalne zabójstwo na działkach w Łodzi. 47-latek miał tłuc znajomego pięściami i nogą od stołu! [FOTO] - Zdjęcie główne
Autor: Karolina Brózda | Opis: Pięściami i drewnianą nogą od stołu miał bić swojego znajomego 47-letni Adam C. z Łodzi.
Zobacz
galerię
2
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
ŁódzkiePięściami i drewnianą nogą od stołu miał bić swojego znajomego 47-letni Adam C. z Łodzi. Pobity już nie wstał. Prokuratura oskarżyła 47-latka o zabójstwo, za które grozi mu dożywotnie więzienie. Mężczyzna nie przyznał się do winy. Proces w tej sprawie rozpoczął się w środę (6 maja) w Sądzie Okręgowym w Łodzi.
reklama

Oskarżony myślał, że znajomy ukradł mu telefon

Do dramatycznych zdarzeń doszło pod koniec kwietnia 2025 roku na terenie ogródków działkowych między ulicami Ciemną a Pienistą na Retkini. Świadkiem całej sytuacji był Grzegorz K., który również zasiadł na ławie oskarżonych za nieudzielenie pomocy pokrzywdzonemu. Z jego relacji wynikało, że do Adama C., który mieszkał w działkowej altanie, przyszedł znajomy, Andrzej M. 

Między mężczyznami wybuchła kłótnia, gdyż Adam C. oskarżył Andrzeja M. o kradzież telefonu komórkowego. 47-latek zaczął okładać znajomego pięściami oraz drewnianą nogą od stołu. Grzegorz K. miał próbować go powstrzymać. Poważnie poturbowany Andrzej M. upadł na trawę przed altaną, zaś Adam C. i Grzegorz K. rozeszli się.

reklama

Gdy następnego dnia Grzegorz K. szedł do pracy, ciało Andrzeja M. leżało w tym samym miejscu. Okazało się, że mężczyzna nie żyje. Podczas późniejszego przesłuchania na pytanie śledczych, dlaczego Grzegorz K. nie pomógł pobitemu, ten miał odpowiedzieć, że nie sądził, iż jego obrażenia są poważne.

Na ciele pokrzywdzonego odkryto 12 ran tłuczonych

Na zwłokach odkryto 12 ran tłuczonych.

Ponieważ obaj oskarżeni odmówili składania wyjaśnień, sędzia Robert Świecki odczytał te składane w postępowaniu przygotowawczym. Wynikało z nich, że Adam C. przyznał się do zarzucanego czynu, zastrzegł jednak, że nie wszystkie obrażenia opisane w zarzucie zostały spowodowane przez niego.  

- Byłem wtedy w amoku z powodu alkoholu. Poszło o telefon, myślałem, że Andrzej mi go zabrał. Telefon trzymałem pod poduszką i myślałem, że Andrzej mi go zabrał, bo on był ostatnią osobą, która wiedziała, gdzie go trzymam, a jak się obudziłem, to go nie było pod poduszką

reklama

- zeznawał wcześniej 47-letni oskarżony.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Artykuł pochodzi z portalu tulodz.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo