reklama

Dożynki w Dzierżąznej przyciągnęły tłumy. Łobuzy rozkręciły imprezę

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Dożynki w Dzierżąznej przyciągnęły tłumy. Łobuzy rozkręciły imprezę - Zdjęcie główne
Autor: Iwona Spodenkiewicz | Opis: Imprezę rozkręcił występ zespołu Łobuzy
Zobacz
galerię
12
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
ŁódzkieTłumy mieszkańców, pełne stoiska Kół Gospodyń Wiejskich i zabawa do wieczora. W niedzielę, 23 sierpnia, w Gminnym Centrum Kultury, Sportu, Turystyki i Rekreacji w Dzierżąznej odbyły się Dożynki Gminne 2026. Tegoroczną gwiazdą święta plonów były Łobuzy. Zespół szybko rozkręcił publiczność, a wokalista nie trzymał się tylko sceny - schodził do fanów, śpiewał razem z nimi, a wybrane osoby zapraszał na scenę do wspólnego tańca.
reklama

Barwny korowód i dożynkowe tradycje

Już od rana do Dzierżąznej ściągali mieszkańcy gminy Zgierz, samego Zgierza, Łodzi i okolicznych miejscowości. Jak na święto plonów przystało, nie zabrakło barwnego korowodu, mszy polowej, wieńców dożynkowych i tradycyjnego chleba.

Później plac szybko wypełnił się ludźmi. Jedni zaglądali na stoiska kół gospodyń wiejskich, inni oglądali rękodzieło, a najmłodsi od razu ruszyli w stronę przygotowanej dla nich strefy.

Po gofra trzeba było swoje odstać

Jedzenia było sporo, ale nie wszędzie dało się dostać je od ręki. Najdłuższe, tasiemcowe kolejki ustawiały się po lody i gofry. Na swojego gofra z bitą śmietaną trzeba było czekać nawet ponad pół godziny, a mimo to chętnych nie brakowało.

reklama

Na stoiskach gospodyń można było spróbować domowych ciast, pajd chleba ze smalcem, przetworów i innych przygotowanych na tę okazję przysmaków.

Dzieci w tym czasie oblegały dmuchańce. Działała też osobna strefa dla najmłodszych, więc rodzice bez większego problemu mogli znaleźć im zajęcie na dłużej.

Marta i Robert ze Zgierza przyznają, że do Dzierżąznej przyjeżdżają regularnie.

- Jesteśmy tutaj co roku, bo zawsze jest świetna zabawa. Byliśmy już na różnych dożynkach, ale te są najlepsze. Jest dużo atrakcji, dobra atmosfera i dlatego co roku tu wracamy

- powiedziała nam sympatyczna para.

Łobuzy zeszły ze sceny do publiczności

reklama

Po godz. 17 pod sceną zrobiło się zdecydowanie ciaśniej. Wszystko za sprawą tegorocznej gwiazdy dożynek - zespołu Łobuzy.

Publiczność usłyszała m.in. „Ona czuje we mnie piniądz” i „Zbuntowanego Anioła”. Zespół sięgnął również po kultową „Banię u Cygana” grupy Zero.

Wokalista od początku trzymał kontakt z publicznością. Schodził ze sceny, podchodził do fanów i śpiewał razem z nimi. Zapraszał też uczestniczki koncertu na scenę, gdzie wspólnie tańczyły przy kolejnych utworach. Pod barierkami nie trzeba było nikogo namawiać do zabawy - ręce szły w górę, nóżka chodziła, a największe przeboje śpiewała razem z zespołem spora część publiczności.

Na koncercie wieczór się nie skończył. Po występie Łobuzów rozpoczęła się zabawa taneczna z DJ-em, która była ostatnim punktem tegorocznego święta plonów. Patrząc na frekwencję, impreza po raz kolejny okazała się jednym z tych wydarzeń, na które mieszkańcy chętnie wracają co roku.

reklama
reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Artykuł pochodzi z portalu tulodz.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo