Barwny korowód i dożynkowe tradycje
Już od rana do Dzierżąznej ściągali mieszkańcy gminy Zgierz, samego Zgierza, Łodzi i okolicznych miejscowości. Jak na święto plonów przystało, nie zabrakło barwnego korowodu, mszy polowej, wieńców dożynkowych i tradycyjnego chleba.
Później plac szybko wypełnił się ludźmi. Jedni zaglądali na stoiska kół gospodyń wiejskich, inni oglądali rękodzieło, a najmłodsi od razu ruszyli w stronę przygotowanej dla nich strefy.
Po gofra trzeba było swoje odstać
Jedzenia było sporo, ale nie wszędzie dało się dostać je od ręki. Najdłuższe, tasiemcowe kolejki ustawiały się po lody i gofry. Na swojego gofra z bitą śmietaną trzeba było czekać nawet ponad pół godziny, a mimo to chętnych nie brakowało.
Na stoiskach gospodyń można było spróbować domowych ciast, pajd chleba ze smalcem, przetworów i innych przygotowanych na tę okazję przysmaków.
Dzieci w tym czasie oblegały dmuchańce. Działała też osobna strefa dla najmłodszych, więc rodzice bez większego problemu mogli znaleźć im zajęcie na dłużej.
Marta i Robert ze Zgierza przyznają, że do Dzierżąznej przyjeżdżają regularnie.
- Jesteśmy tutaj co roku, bo zawsze jest świetna zabawa. Byliśmy już na różnych dożynkach, ale te są najlepsze. Jest dużo atrakcji, dobra atmosfera i dlatego co roku tu wracamy
- powiedziała nam sympatyczna para.
Łobuzy zeszły ze sceny do publiczności
Po godz. 17 pod sceną zrobiło się zdecydowanie ciaśniej. Wszystko za sprawą tegorocznej gwiazdy dożynek - zespołu Łobuzy.
Publiczność usłyszała m.in. „Ona czuje we mnie piniądz” i „Zbuntowanego Anioła”. Zespół sięgnął również po kultową „Banię u Cygana” grupy Zero.
Wokalista od początku trzymał kontakt z publicznością. Schodził ze sceny, podchodził do fanów i śpiewał razem z nimi. Zapraszał też uczestniczki koncertu na scenę, gdzie wspólnie tańczyły przy kolejnych utworach. Pod barierkami nie trzeba było nikogo namawiać do zabawy - ręce szły w górę, nóżka chodziła, a największe przeboje śpiewała razem z zespołem spora część publiczności.
Na koncercie wieczór się nie skończył. Po występie Łobuzów rozpoczęła się zabawa taneczna z DJ-em, która była ostatnim punktem tegorocznego święta plonów. Patrząc na frekwencję, impreza po raz kolejny okazała się jednym z tych wydarzeń, na które mieszkańcy chętnie wracają co roku.
Komentarze (0)