reklama

Twórca „Łódź Zwana Pożądaniem” krytykuje Książula. „Właśnie jesteśmy świadkami tego, jak rozwala tworzoną od lat markę”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Twórca „Łódź Zwana Pożądaniem” krytykuje Książula. „Właśnie jesteśmy świadkami tego, jak rozwala tworzoną od lat markę” - Zdjęcie główne
Autor: Książulo | Opis: „Muala Pizza” kosztuje 24,99 zł

reklama
Udostępnij na:
Facebook
ŁódzkiePizza sygnowana przez Książula, znanego Youtubera, trafiła do sklepów Żabka i wywołała dużą dyskusję w internecie. Jego nowość „Muala Pizza” kosztuje 24,99 zł, a twórca mierzy się z zarzutami części odbiorców, którzy twierdzą, że jego wejście w biznes gastronomiczny stoi w sprzeczności z dotychczasowym wizerunkiem niezależnego recenzenta. Do sprawy odniósł się Patryk Robacha, właściciel popularnego łódzkiego fanpejdża „Łódź zwana pożądaniem”. Twórca zwrócił uwagę przede wszystkim na sytuację lokalnych przedsiębiorców gastronomicznych.
reklama

„Można całkiem tanio zjeść dobrą pizzę”

Patryk Robacha przypomniał, że w Łodzi działa wiele pizzerii, które w porach lunchowych oferują pizzę w cenach od 19 do 29 zł.

- Kochani, ja tak tylko przypomnę, że mamy w Łodzi wiele pizzerii, serwujących swoje popisowe „placki” od 19 do 29 zł w porach lunchowych. To znaczy, że można całkiem tanio zjeść dobrą i świeżą pizzę, jednocześnie wspierając drobnych łódzkich przedsiębiorców gastro, dojeżdżanych codziennie przez remonty, czynsze, prąd, gaz, ZUS i podatki 

- napisał Robacha.

Jego zdaniem przy wyborze pizzy warto pamiętać o lokalnych lokalach, które na co dzień ponoszą koszty prowadzenia działalności. Jest to bezpośrednie nawiązanie do szeroko komentowanej sytuacji związanej z pizzą od Książula. 

reklama

 

Rozwiń

„Problemem wcale nie jest mrożona pizza”

Łódzki twórca uważa, że sama sprzedaż mrożonej pizzy nie jest największym problemem. Jego zastrzeżenia dotyczą przede wszystkim wizerunku Książula, który przez lata budował swoją popularność na recenzowaniu gastronomii i podkreślaniu niezależności.

Książulo, czyli Szymon Nyczke, w odpowiedzi na zarzuty o „sprzedanie się” przekonywał, że czym innym jest stworzenie własnego produktu, a czym innym przyjmowanie pieniędzy za pozytywną recenzję lokalu. Jak mówił, „sprzedanie się” byłoby wtedy, gdyby restauracja zapłaciła mu za powiedzenie, że jedzenie jest dobre.

Robacha patrzy na sprawę inaczej.

- Z Książulem jest inny problem, wynikający z tego, że on w przeciwieństwie do pozostałych youtuberów zrobił najpewniej coś, co wobec rzeszy fanów zapewniał, że nigdy nie zrobi. Dziwi mnie to, że człowiek, który wielokrotnie podkreślał, że jest niezależny, że jego opinii nie można kupić, że jedzenie ocenia wyłącznie podług własnych subiektywnych odczuć zrobił coś takiego

reklama

- ocenił. 

Książulo wszedł do branży gastronomicznej

Zdaniem właściciela „Łodzi zwanej pożądaniem” kluczowe jest to, że Książulo nie jest już wyłącznie recenzentem gastronomii, ale sam stał się twórcą produktu spożywczego. Pizza „Muala” jest sprzedawana w sieci Żabka w dwóch wariantach. Jej cena wynosi 24,99 zł. Produkt ma trafić do ponad 13 tys. sklepów w całej Polsce.

Wcześniej Książulo wielokrotnie budował swoją markę na ocenianiu stosunku jakości jedzenia do jego ceny. Teraz jego własny produkt również jest oceniany przez internautów wg podobnych kryteriów. Internauci i media zwracają uwagę, że właśnie ten rozdźwięk między dotychczasowym wizerunkiem a wejściem na rynek masowej żywności jest jednym z głównych powodów krytyki.

Robacha: „Lubię Książula”

reklama

Patryk Robacha zaznacza jednocześnie, że jego krytyka nie wynika z niechęci do popularnego youtubera. Sam podkreśla, że docenia jego dotychczasową działalność.

- Lubię Książula. Podziwiam go za to, co zrobił i osiągnął. Natomiast uważam, że właśnie jesteśmy świadkami tego, jak rozwala tworzoną od lat markę

- napisał właściciel łódzkiego fanpejdża.

Robacha odniósł się również do zarzutów, że sam współpracuje z gastronomią. Przyznał, że jego profil realizuje płatne współprace, ale zaznaczył, że rekomenduje łódzkie lokale, które uważa za dobre, a w przypadku miejsc, które nie spełniły jego oczekiwań, nie publikuje negatywnych ocen.

Dyskusja wokół pizzy Książula trwa. Sam twórca przyznał, że widzi zarówno pozytywne, jak i bardzo krytyczne reakcje na produkt. Podkreśla jednak, że jego zdaniem stworzenie własnej pizzy nie oznacza rezygnacji z niezależności przy recenzowaniu cudzych lokali.

reklama

 

 

reklama
reklama
Artykuł pochodzi z portalu tulodz.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo