Jak już informowaliśmy, kilka dni temu influencer pojawiał się w Sulejowie, gdzie testował potrawy serwowane w food trucku Fox Burger. Jadł m.in. klasycznego burgera wołowego oraz bułkę z podwójnym mięsem i boczkiem. - To jest po prostu smaczny burger. Nie zawiodłem się - przyznał na koniec.
Książulo w Łodzi. Gdzie "testował" jedzenie?
To jednak niejedyne miejsce w Łódzkiem, które testował influencer. Wraz ze swoją ekipą pojawił się m.in. w Mandorii, gdzie spróbował kotleta z purée za 55 zł oraz żeberek z dodatkami za 61 zł.
- Wygląda jakby leżał pół dnia na bemarze Kotlet suchy jak wiór, kapusta śliska i bez życia - ocenił pierwsze danie. Drugie jednak wypadło zdecydowanie lepiej: Jedna z lepszych rzeczy dziś… ale cena boli.
Szymon Nyczke pojawił się również w Łodzi, m.in. w barze Przekebsik, który znajduje się na Bałutach. - Ponoć obecnie "topka", tak przynajmniej piszecie Łodzianie - stwierdził influencer.
Książulo w lokalu zamówił bąbelkowy lawasz, z karkówką, i sosem jogurtowo-ziołowym oraz ostrym. Niestety, nie udało mu się zamówić dania z wołowiną.
- Ładnie to wygląda, ciekawe, czy to dobre? Ten lawasz nie zachowuje się źle. Myślałem, że może być gorzej, jak nie jest wypiekany od razu. Jest całkiem git - stwierdził.
Jak dodał danie jest ostre, kwaskowe, lekko słodkie i czuć w nim mięte, choć nie do końca wie, czy to zioło się tam znajduje. - Sos o dużej mocy, ale miodowa karkówka mogłaby być karkówką jakąkolwiek inną. Czuję tylko ten ostry sos. To co mogę powiedzieć o tej karkówce to to, że jest delikatna - przyznał i dodał, że tego typu mięso, która obecnie jest dodawane do kebabów to jest już inna liga, niż było to np. rok temu. - To już nie jest żylaste, to jest miękkie mięso, nauczyli się je obrabiać, albo dłużej marynować - stwierdził.
Przyznał jednak, że chyba popełnił błąd zamawiając ostry sos, który zdominował całkowicie smak dania.
- Może ta karkówka jest też tak miodowa, jak u Szybkiego i może też tak dobra, ale nie jestem w stanie tego powiedzieć, bo czuje tylko ten ostry sos. Jednak mięso jest delikatne, lawasz - mimo że kupiony, niezrobiony na świeżo - jest spoko. Żeby poczuć smak mięsa nie można brać tego ostrego sosu. Jest pozytywnie, ale nie wiem, jak to smakuje do końca. Konsystencja, struktura, delikatność - naprawdę spoko
- ocenił Szymon Nyczke.
Dodajmy, że w barze U Szybkiego, który znajduje się w miejscowości Biesiekierz (pow. koszaliński) Nyczke pojawił się latem zeszłego roku i po degustacji stwierdził: spróbujesz, zwariujesz, nie pożałujesz.
(FB/Szymon Nyczke)
Komentarze (0)