Od czego zacząć planowanie?
Podstawą jest realna liczba gości i wymiary działki. Dopiero na tej podstawie da się zaplanować układ. Przy przyjęciu na czterdzieści osób potrzeba miejsca na stoły, przejścia między nimi, strefę bufetu i miejsce, w którym można stanąć z kieliszkiem.Praktyczna wskazówka. Warto rozrysować plan na kartce przed zamówieniem czegokolwiek. Wiele osób przekonuje się dopiero w dniu przyjęcia, że stoły ustawione w jednej linii nie mieszczą się między drzewami.
Zadaszenie czy plan awaryjny w domu?
Zadaszenie jest zwykle rozsądniejszym wyborem. Przenoszenie czterdziestu osób do salonu w środku przyjęcia rzadko kończy się dobrze. Namiot albo pawilon ogrodowy rozwiązuje problem i przy okazji daje cień w ciągu dnia.Rozmiar dobiera się prosto. Na jednego siedzącego gościa liczy się około metra kwadratowego powierzchni pod dachem, a do tego dolicza się miejsce na bufet. Konstrukcje można łączyć, więc dwa mniejsze zadaszenia bywają wygodniejsze niż jedno duże, zwłaszcza na nierównym terenie.
Na czym posadzić gości?
Przy przyjęciach plenerowych sprawdzają się krzesła składane, bo łatwo je przenieść i schować po imprezie. Przy bardziej eleganckich uroczystościach coraz częściej wybierane są modele bankietowe, które wyglądają lepiej na zdjęciach i są wygodniejsze przy dłuższym siedzeniu.Jeśli zastanawiasz się nad wyborem, sprawdzisz tutaj, czym różnią się popularne modele weselne i na co zwrócić uwagę przy zakupie lub wynajmie. Znajdziesz tam też informacje o nośności i sposobie sztaplowania, co ma znaczenie przy przechowywaniu.Do kompletu przydają się pokrowce, które ujednolicają wygląd nawet wtedy, gdy krzesła pochodzą z dwóch różnych zestawów. To najprostszy sposób, żeby ogrodowe przyjęcie wyglądało spójnie na zdjęciach.
O czym najczęściej się zapomina?
Oświetlenie. We wrześniu robi się ciemno przed dwudziestą.Podłoże. Szpilki obcasów zapadają się w trawie, więc warto przewidzieć twardą nawierzchnię przy wejściu.Wiatr wieczorem. Serwetki i lekkie obrusy potrzebują klipsów.Miejsce na sprzęt. Po przyjęciu wszystko trzeba gdzieś schować, najlepiej suche.Ostatni punkt bywa najbardziej niedoceniany. Mokre poszycie namiotu schowane do pokrowca potrafi zapleśnieć w kilka dni. Lepiej rozłożyć je jeszcze raz następnego dnia i wysuszyć.
Kupić czy wypożyczyć?
Przy jednorazowym przyjęciu wypożyczenie zwykle wypada taniej. Jeśli jednak w rodzinie w ciągu dwóch lat planowane są komunia, urodziny i grill dla znajomych, rachunek zaczyna wyglądać inaczej. Sprzęt można też udostępniać sąsiadom, co w mniejszych miejscowościach pod Zgierzem jest zresztą częstą praktyką.Wyposażenie tego typu, od zadaszeń po stoły i krzesła, oferuje w Polsce kilku dostawców. Jednym z nich jest NamiotPro, gdzie dostępne są zarówno pojedyncze elementy, jak i gotowe zestawy na przyjęcie. Warto porównać kilka ofert i zwrócić uwagę na dostępność części zamiennych, bo to one decydują o tym, jak długo sprzęt pozostanie w użyciu.Niezależnie od wyboru, zasada pozostaje ta sama. Im wcześniej zaplanujesz przestrzeń i sprzęt, tym mniej rzeczy trzeba będzie improwizować w dniu przyjęcia.
Komentarze (0)