reklama

Szalony rajd rowerem po autostradzie. Skończył pod eskortą policji

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Szalony rajd rowerem po autostradzie. Skończył pod eskortą policji - Zdjęcie główne
Autor: Screen/GDDKiA | Opis: Policjanci zatrzymali na A1 rowerzystę

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Na sygnale- Autostrada zdecydowanie nie jest odpowiednim miejscem do... jazdy na rowerze! - alarmuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad pod filmem, który opublikowała na swoim oficjalnym profilu na Facebooku.
reklama

Pogoda dopisała, więc sezon rowerowy ruszył pełną parą. Tyle że niektórzy postanowili zacząć go naprawdę ekstremalnie. Jeden z cyklistów wybrał się bowiem na... przejażdżkę autostradą A1.

- Pogoda sprzyja, więc sezon rowerowy wystartował i jak widać mamy już pierwszych ekstremalnych podróżników. Ten cyklista postanowił wybrać się na beztroską wyprawę po autostradzie A1

- informuje GDDKiA.

Błyskawiczna interwencja

Niebezpieczną sytuację zauważył jeden z kierowców, który natychmiast powiadomił służby. Operatorzy Centrum Zarządzania Ruchem szybko przekazali zgłoszenie policji.

Funkcjonariusze namierzyli rowerzystę na łącznicy zjazdowej węzła Łódź Wschód. Tam „zaopiekowali się” nim mundurowi. Sprawdzili jego trzeźwość, wystawili mandat i odprowadzili go w bezpieczne miejsce. Dopiero przy rondzie Żołnierzy Wyklętych w Łodzi mógł kontynuować jazdę. Tym razem już zgodnie z przepisami, drogą dla rowerów.

reklama

Zakaz, który może uratować życie

Drogowcy nie mają wątpliwości - takie zachowanie to skrajna nieodpowiedzialność.

- Przypominamy, że na autostradach, jak również na drogach ekspresowych, obowiązuje kategoryczny zakaz poruszania się na rowerach. Pamiętajmy o tym nie tylko z powodu grożącego mandatu, ale przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo swoje, a także innych uczestników ruchu drogowego

- podkreśla GDDKiA.

To nie odosobniony przypadek

To już kolejny absurdalny incydent na szybkich trasach w regionie. Zaledwie kilka dni temu, 6 marca, opisywaliśmy historię 76-latka, który spokojnie sunął pasem awaryjnym trasy S14 swoim czerwonym wózkiem elektrycznym w stronę Zgierza.

Jeszcze bardziej zaskakująca była sytuacja z 17 marca. Na S8 policjanci zatrzymali Kolumbijczyka, który pędził ekspresówką w kierunku Wrocławia, bo, jak tłumaczył, spieszył się na… zabieg kosmetyczny.

reklama
Rozwiń

 

 

reklama
reklama
Artykuł pochodzi z portalu tulodz.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo