W Widzewie długo nie popracował
Od kiedy właścicielem Widzewa Łódź jest Robert Dobrzycki, wizja dotycząca tego jak ma być budowana drużyna czerwono-biało-czerwonych zmieniała się kilkukrotnie. Za każdym razem wiązało się to oczywiście z wymianą ludzi, którzy za tę budowę mieli odpowiadać. W ten sposób do Widzewa trafił Piotr Burlikowski. Został on Dyrektorem ds. Pionu Sportowego. Był on w zasadzie drugą najważniejszą osobą w klubie jeśli chodzi o kwestie sportowe. Pierwszy był Dariusz Adamczuk.
Panowie przygotowali zimą potężne okienko, podczas którego wydano na transfery grube miliony euro. Wyglądało to obiecująco, ale rzeczywistość brutalnie zweryfikowała tamte wzmocnienia. Indywidualnie nie było aż tak źle, ale zespołowo Widzew wyglądał koszmarnie. Do tego wszystkiego doszedł zupełnie nietrafiony pomysł z trenerem Igorem Joviceviciem. Skończyło się szczęśliwym utrzymaniem Widzewa i zakończeniem współpracy z duetem Adamczuk&Burlikowski.
Teraz wygląda na to, że ten drugi wróci do pracy w piłce. Jak w czwartek poinformował dobrze poinformowany bakoskaut, Burlikowski ma zostać dyrektorem sportowym Wisły Płock.
Komentarze (0)