Jeszcze dziesięć minut przed wydarzeniem pogoda w Zgierzu była mocno niesprzyjająca. Chwilę przed 16.00 rozpogodziło się. Uchwyciliśmy aparatem organizatorów, którzy przygotowywali się do publicznej modlitwy na placu Kilińskiego. Prezes Stowarzyszenia rozkładał sprzęt do transmisji online, a panowie z organizacji antyaborcyjnej rozstawiali transparent.
Publiczny różaniec w Zgierzu
- W Zgierzu modlimy się już od roku, w modlitwie bierze udział od kilkunastu do 30-40 osób. Jak na wielkość miasta, to dość dużo. Zresztą nie chodzi tu o ilość uczestników, ale o wytrwałość w modlitwie i publiczne świadectwo wiary katolickiej. Na Zachodzie np. we Francji, jest ponad tysiąc grup, które modlą się co tydzień - mówi Kamil Klimczak, prezes Stowarzyszenia.
Zobacz również: Męski Różaniec w Piotrkowie Trybunalskim
- Taka modlitwa jest potrzebna. To jest wyraz naszych przekonań. Modlimy się w kościele, ale także tu w publicznym miejscu - mówiła jedna z uczestniczek.
Jeszcze przed odmawianiem różańca słychać było niewielką grupę osób. Jedna z kobiet krzyknęła w stronę zgromadzenia:
- J**bać to!
To jednak nie wzruszyło modlących się. Częściej do incydentów dochodzi w Łodzi.
- Zazwyczaj w Łodzi jest jakaś kontrmanifestacja odbywająca się bardzo blisko nas. W Zgierzu jest bardzo spokojnie w tym względzie - mówił stały bywalec publicznego różańcaZgromadzenie przebiegło w spokojnej atmosferze. Niektórzy z mieszkańców stawali na chwilę i patrzyli zaciekawieni. Na wszelki wypadek na placu Kilińskiego blisko modlących się stał radiowóz policyjny. Interwencja służb nie była potrzebna.
Komentarze (0)