Jagielski alarmuje
Radny Przemysław Jagielski jako pierwszy nagłośnił sprawę w mediach społecznościowych. Poinformował, że 11 lutego 2026 roku sąd administracyjny stwierdził nieważność zarządzenia prezydenta z 1 lipca 2021 roku w sprawie ustanowienia medalu.
- Bez owijania można powiedzieć wprost, że prezydent przekroczył swoje uprawnienia i wszedł w kompetencje Rady Miasta Zgierza
- napisał.
Jagielski podkreśla, że wyrok jasno pokazuje, iż doszło do działania bez podstawy prawnej i nie ma tu miejsca na polityczne tłumaczenia ani komunikaty PR. W jego ocenie, samorząd to nie jest prywatny folwark jednej osoby, a prezydent nie może tworzyć własnego systemu nagród według uznania.
Zwraca też uwagę, że konsekwencje tej sytuacji mogą spaść na osoby wyróżnione, które działały w dobrej wierze i nie mają żadnej winy w całym sporze.
- Najbardziej bulwersujące jest to, że skutki tych decyzji mogą dotykać ludzi, którzy naprawdę zasługują na uznanie
- pisze Jagielski.
Radny podkreśla, że medalem „Zasłużony dla Zgierskiego Sportu” uhonorowano niemal 100 osób. Informuje także, że wojewoda zaskarżyła do sądu kolejne zarządzenia prezydenta, dotyczące „Zgierskiego Medalu - 30 lat Samorządności” oraz „Zgierskiego Medalu - 35 lat Samorządności”. Według niegooznacza to, że sprawa może mieć znacznie szerszy wymiar.
Prezydent: wyrok nieprawomocny, a medale są tylko pamiątką
W odpowiedzi na te doniesienia, prezydent Przemysław Staniszewski opublikował oficjalne stanowisko. Odpowiada, że przedstawianie sprawy jako „nielegalnych medali” jest jego zdaniem nieprawdziwe i krzywdzące.
- 11 lutego 2026 r. ukazał się NIEPRAWOMOCNY wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi dotyczący uchylenia mojego zarządzenia
- podkreśla.
Zapewnia wszystkich wyróżnionych, że ich dorobek sportowy i społeczny pozostaje niepodważalny i że nikt nie będzie musiał oddawać medali. Tłumaczy, że chodziło o pamiątkową formę podziękowania, a nie o odznaczenie czy tytuł honorowy.
Prezydent przekonuje, że jego działanie nie wkraczało w kompetencje Rady Miasta, ponieważ ustawa o samorządzie gminnym mówi wprost jedynie o tytule honorowego obywatela gminy. Zaznacza też, że podobne pamiątkowe medale były wręczane w Zgierzu od dziesięcioleci, również przez jego poprzedników.
Według Staniszewskiego cała awantura ma charakter polityczny, a jej ofiarami stają się sportowcy i społecznicy, którym próbuje się dziś wmówić, że ich symboliczne wyróżnienia są „nielegalne”.
Trzeba posprzątać bałagan
W medialnej dyskusji wypowiedział się również przewodniczący Rady Miasta Zgierza, Łukasz Wróblewski. Przyznaje, że sprawa ma dwie strony. Z jednej pojawia się pytanie o legalność działań prezydenta. Z drugiej - podkreśla, że bałagan wywołany przez samowolkę prezydenta nie może być porządkowany że stratą dla tych, którzy zasłużyli na uhonorowanie.
- Wojewódzki Sąd Administracyjny unieważnił zarządzenie prezydenta dotyczące wręczenia „medalu” Zasłużony dla Zgierskiego Sportu. Pojawia się zatem pytanie nie tylko o nadane odznaczenia, ale i o bezpodstawne wydanie środków na medale i organizację ich wręczenia. I to jest jedna, oczywista strona medalu. Drugą stroną jest to, co wypisuje radny Jagielski. Jego post, o którym mi doniesiono, ocieka niestety cynizmem i fałszywą troską o odznaczonych
- pisze Łukasz Wróblewski i dodaje, że rada - wraz z Klubem Radnych Koalicji Obywatelskiej - przywróciła coroczne i uroczyste przyznawanie tytułów Honorowy Obywatel Miasta Zgierza oraz Zasłużony dla Miasta Zgierza. Podkreśla też, że w projekcie nowego statutu miasta zapisano wprost, iż tylko Rada Miasta ma prawo przyznawać określone odznaczenia.
Komentarze (0)