Tegoroczne Święto Gminy Głowno w Woli Zbrożkowej było wydarzeniem na dużą skalę. Na scenie pojawiły się trzy mocne muzyczne nazwiska, a organizatorzy postawili na formułę, która miała przyciągnąć publiczność nie tylko z tego terenu. Wystąpił Kubańczyk, Oskar Cyms oraz Lemon. Choć pogoda momentami nie sprzyjała, wójt Tomasz Drużka ocenia imprezę pozytywnie. Jednocześnie przyznaje, że frekwencja była niższa od oczekiwanej. - Jednak na troszkę więcej liczyłem - powiedział. Czy w przyszłym roku mieszkańców czeka jeszcze większe muzyczne widowisko, czy powrót do bardziej lokalnego charakteru święta?
Wola Zbrożkowa zdała egzamin
Po dużej imprezie, jaką było tegoroczne Święto Gminy Głowno, przyszedł czas na podsumowania. Co było mocną stroną wydarzenia, a co można poprawić? O tym rozmawialiśmy z wójtem gminy Tomaszem Drużką.
Na plus z pewnością tegoroczna lokalizacja. Wola Zbrożkowa została przez wójta oceniona bardzo dobrze. Szczególnie pozytywnie wypowiedział się on o organizacji parkingów oraz zabezpieczeniu wydarzenia.
- Miejscówka, którą w tym roku wybraliśmy, Wola Zbrożkowa, zdała nam w 100 procentach egzamin
- ocenił.
W związku z organizacją imprezy część ruchu odbywała się na drodze jednokierunkowej. Za zabezpieczenie wydarzenia odpowiadały m.in. służby Ochotniczej Straży Pożarnej oraz policja.
- Nasze służby również zdały egzamin
- podkreślił wójt.
Ostatecznie tegoroczne święto w sześciopunktowej skali otrzymało od Tomasza Drużki ocenę "pięć".
Co w przyszłym roku? "Mamy dwie drogi"
Dużo ciekawsze od samego podsumowania tegorocznej imprezy wydają się jednak deklaracje dotyczące kolejnej edycji. Wójt nie wyklucza, że przyszłoroczne święto gminy może być jeszcze większe. Przyznaje, że ma już w głowie nazwiska artystów, którzy mogliby pojawić się na scenie.
- Gdybym znowu to ja był tą osobą, która będzie wybierać gwiazdy, które wystąpią, to myślę, że gdybym powiedział, o kim myślę, kto mi się marzy, żeby wystąpił, to nie wiem, czy ktoś tutaj mógłby za mną konkurować
- mówi tajemniczo.
Na razie nie chce jednak zdradzać nazwisk. Wszystko dlatego, że o przyszłorocznej formule ma zdecydować szersza dyskusja z mieszkańcami i lokalnymi organizacjami.
Wójt zapowiada spotkanie podsumowujące z radnymi, Kołami Gospodyń Wiejskich oraz stowarzyszeniami zaangażowanymi w organizację wydarzenia.
- Zastanowimy się przyszłościowo nad formatem kolejnej imprezy, kolejnego święta, które będzie w przyszłym roku
- przyznaje.
Duże gwiazdy czy bardziej lokalny charakter?
Tomasz Drużka przyznaje, że w gminie pojawiają się różne opinie na temat tego, jak powinno wyglądać święto gminy. Jedna wizja zakłada organizację dużego wydarzenia z popularnymi artystami, które byłoby jednocześnie promocją gminy na zewnątrz. Druga to powrót do bardziej lokalnego charakteru, z większym udziałem mieszkańców, Kół Gospodyń Wiejskich i stowarzyszeń.
- Głęboko się zastanawiamy, czy chcemy, żeby to święto było takim świętem lokalnym, czy żeby to było święto znowu z dużymi gwiazdami i promujące gminę na zewnątrz
- tłumaczy wójt.
Jak zaznacza, część mieszkańców wskazuje m.in. na brak muzyki disco polo.
Wójt przypomina jednak, że w poprzednich latach gmina stawiała na ten gatunek. W ubiegłym roku na scenie pojawiły się zespoły Boys i Akcent. Tegoroczna edycja poszła natomiast w zupełnie innym kierunku - postawiono na trzy duże nazwiska z polskiej sceny muzycznej.
Możliwe są więc dwa scenariusze: jeszcze większa impreza albo wydarzenie tańsze i bardziej lokalne, być może z jedną dużą gwiazdą disco polo i supportem.
Pytamy, czy włodarz myślał o tym, aby na imprezie zagrali muzycy, którzy reprezentują różne style muzyczne. Słyszmy, że tak. Okazuje się jednak, że organizacja takich koncertów nie zawsze jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Wójt zwraca uwagę, że artyści mają swoje wymagania dotyczące nie tylko kwestii technicznych czy zaplecza, ale również innych wykonawców występujących podczas imprezy.
- Nie każdy artysta chce grać przed gwiazdą disco polo
- zauważa.
Dlatego stworzenie programu łączącego różne gatunki muzyczne wymaga czasem dodatkowych uzgodnień i kompromisów.
Święto gminy i miasta razem? "Temat na przyszłość"
W rozmowie pojawił się również temat współpracy samorządów przy organizacji dużych wydarzeń.
Wójt uważa, że wspólna impreza mogłaby być ciekawym rozwiązaniem, które integrowałoby mieszkańców gminy i miasta. Jak dodaje, ludzie i tak uczestniczą w wydarzeniach organizowanych przez sąsiadujące samorządy. Problemem pozostaje jednak ustalenie miejsca oraz podziału odpowiedzialności.
- To jest temat na przyszłość. Ja jestem wójtem kreatywnym, więc dużych wyzwań się nie boję
- zaznacza.
Ile kosztowała tegoroczna impreza?
Wiele osób zastanawia się nad jeszcze jedną kwestią - jakie są koszty organizacji święta gminy. Wójt potwierdził, że tegoroczny budżet był wyższy niż w ubiegłym roku. Dokładna kwota nie jest jeszcze znana, ponieważ trwa rozliczanie wszystkich faktur i umów.
- Budżet był dużo wyższy. Myślę, że porównywalny do miasta - dodaje. Dopytywany o konkretną kwotę wskazuje na około 400 tys. zł, zastrzegając jednak, że ostateczny koszt może być inny - niższy.
Ostateczne rozliczenie ma być znane pod koniec przyszłego tygodnia. Do tego czasu do urzędu mają jeszcze spływać m.in. faktury i rozliczenia związane z organizacją wydarzenia.
Komentarze (0)