reklama

Grzybiarze już ostrzą koziki. Tu warto ruszyć na grzyby w woj. łódzkim w ten weekend

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Grzybiarze już ostrzą koziki. Tu warto ruszyć na grzyby w woj. łódzkim w ten weekend - Zdjęcie główne
Autor: Marcin Krakowiak | Opis: Pan Marcin regularnie wynosi z lasu kosze pełne grzybów

reklama
Udostępnij na:
Facebook
ŁódzkieKilka dni deszczu zrobiło swoje. Grzybnia dostała solidną porcję wilgoci, temperatura idzie w górę, a z lasów w woj. łódzkim zaczynają napływać zdjęcia koszy pełnych koźlarzy, podgrzybków i prawdziwków. Grzybiarze już ostrzą koziki przed weekendem i wymieniają się miejscówkami. Gdzie warto ruszyć? Mamy świeże relacje spod Głowna, Pabianic, Radomska, Skierniewic i kilku innych miejsc w regionie.
reklama

Z czołówką na grzyby. „To chyba będzie dobrze”

Marcin Krakowiak z Łodzi nie zamierzał czekać do weekendu. W piątek ruszył do lasu w okolicach Głowna skoro świt, a właściwie to jeszcze przed nim. Jest - jak sam się śmieje - tak mocno „grzybnięty”, że na pierwsze okazy polował z latarką czołową.

- O 5.30 z czołówką na czole, a co chwilę do kosza wpadają kolejne grzybki. To chyba będzie dobrze

- śmieje się łodzianin.

Buszuje po lesie brzozowo-sosnowym. I choć początek nie zapowiadał sukcesu, wystarczyło trafić we właściwe miejsce.

- Już siódmą godzinę chodzę po lesie. Jest dużo koźlarzy, bo na nie się dzisiaj nastawiłem. Zaczyna sypać, ale trzeba się trochę nachodzić. Pół godziny szedłem przez las i nic nie znalazłem, a potem nagle wszedłem w brzozowy zagajnik i trafiłem na prawie 30 koźlarzy naraz

reklama

- relacjonował nam na żywo pan Marcin.

Są również maślaki pstre, czubajki kanie i kurki. Te jednak tym razem zostawia innym.

- Dzisiaj zbieram tylko koźlarze

- mówi.

Łodzianin wybrał się na grzyby, gdy w lesie było jeszcze ciemno. Fot. Marcin Krakowiak

Łodzianin wybrał się na grzyby, gdy w lesie było jeszcze ciemno. Fot. Marcin Krakowiak

Głowno już sypie. Pod Pabianicami znaleźli borowiki

Dokąd jeszcze warto ruszyć w weekend? Doświadczony grzybiarz ma kolejny świeży namiar.

reklama

- Kolega do mnie dzwonił. Był pod Pabianicami, w Pawlikowicach. Tam też sypnęło, głównie borowikami. Ale prawdziwe żniwa, moim zdaniem, jest jeszcze przed nami. Mimo wilgoci poranki i noce były dotąd chłodne, więc warunki nie były idealne i grzybów było mniej

- mówi Marcin Krakowiak.

Podobne głosy pojawiają się na grzybiarskich grupach. Po kilku deszczowych dniach grzybiarze liczą, że teraz wystarczy trochę ciepła.

„Parę dni popadało, teraz ma być ciepło. Wszystko wskazuje na to, że w październiku powinniśmy mieć grzybowy zawrót głowy”

- przewidują członkowie grupy „Grzyby, Grzybiarze, Identyfikacja - województwo łódzkie”.

A zdjęcia z ostatnich dni tylko podkręcają apetyt.

W okolicach Buczku Bogusława Michalska znalazła okaz z kapeluszem o obwodzie aż 53 cm.

reklama

„Godzina 18, wyjście na szybko do lasu i ona tam na mnie czekała”

- relacjonowała.

Fot. Bogusława Michalska/FB Grzyby, Grzybiarze, Identyfikacja - województwo łódzkie

Z okolic Radomska kolejny grzybiarz pokazał 24 września wiadro, z którego niemal wysypywały się leśne zdobycze. Doniesienia o pełnych koszach płyną również ze Skierniewic i Piły Ruszczyńskiej. W okolicach Głowna pojawiają się kolejne koźlarze.

Jeden z grzybiarzy po trzygodzinnym spacerze po łódzkich lasach meldował z kolei prawdziwy przekrój jesiennego menu.

- Rosną przepiękne koźlarze, zdrowiutkie i jędrne, a na dodatek często w grupach. Są też gąski liściowate, rydze, zajączki, koźlarze czerwone, prawdziwki i maślaki

reklama

- relacjonował pan Rafał.

Byłoby więcej, gdyby... nie skończyło mu się miejsce w koszu.

Gdzie na grzyby w Łódzkiem? Grzybiarze zdradzają miejscówki

Na lokalnych grupach trwa już prawdziwa giełda miejscówek. Co ciekawe, tym razem zamiast tradycyjnego „w lesie” albo „na rynku” grzybiarze całkiem chętnie dzielą się konkretnymi namiarami.

Jedna z internautek zapytała wprost:

- Gdzie polecacie jechać na grzyby w okolicach Łodzi? Szukam jakichś ładnych lasów, maksymalnie do godziny jazdy. Tak, żeby pochodzić, odpocząć od miasta, a przy okazji coś zebrać. Chcę zabrać koleżankę i umilić jej dzień. Może gdzieś w stronę Rawy albo Skierniewic?

I tym razem, zamiast uszczypliwych „w lesie”, „na rynku” albo „w sklepie”, pod postem posypały się całkiem konkretne namiary. Grzybiarze polecali m.in. Stanisławów, Wolę Zbrożkową, Stary Adamów, lasy w kierunku Bolimowa, okolice między Dłutowem a Bełchatowem, Skrzynki, Grzmiącą, Tadzin, Gałkówek, Borową, Inowłódz, Fryszerkę, Księże Młyny, Justynów oraz Joachimów-Mogiły.

Nie wszędzie jednak kosze zapełniają się od razu. Jeden z grzybiarzy poleca Tadzin, a chwilę później inny odpowiada krótko: „Ja byłem dziś i lipa”. Z okolic Grzebienia, Cadówa, Orzechówka, Jasienia i Podświerku także pojawiają się sygnały, że na razie jest słabo.

Bardzo świeży raport przyszedł natomiast z lasów w okolicach Cyprianowa i Szczawina.

- Lasy mocno przetrząśnięte przez grzybiarzy, ale udało się znaleźć trochę ładnych okazów. W większości podgrzybki i kilka kurek. Sezon jeszcze w pełni, więc na pewno skorzystam z innych miejscówek

- napisała autorka posta, która dzień wcześniej pytała internautów, dokąd wybrać się z koleżanką.

Jedno jest pewne: w ten weekend w łódzkich lasach znów może zrobić się tłoczno. Tym bardziej że pogoda ma wreszcie sprzyjać grzybiarzom. Po kilku deszczowych dniach przyjdzie ocieplenie. W sobotę termometry w Łodzi mają pokazać około 19 stopni, a w niedzielę około 20. Do tego drugi dzień weekendu zapowiada się słonecznie. Jeśli więc wilgoć zrobiła swoje, najbliższe dni mogą być dopiero początkiem prawdziwego jesiennego wysypu.

 

reklama
reklama
Artykuł pochodzi z portalu tulodz.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo