Igor Jovićević, obecny szkoleniowiec Widzewa, po weekendzie jest szczęśliwy. Po dwóch porażkach w tym roku jego zespół w końcu wygrał - z Wisłą Płock. Co innego jego poprzednicy.
Patryk Czubak to ostatni trener Widzewa przed Chorwatem. Od niedawna prowadzi pierwszoligową Polonię Bytom, czyli jedną z rewelacji rozgrywek. Po jesieni Polonia była wiceliderem, czyli zajmowała miejsce dające bezpośredni awans do PKO BP Ekstraklasy. Zimą do Rakowa Częstochowa przeniósł się jej trener Łukasz Tomczyk, który zastąpił Marka Papszuna. Ten z kolei poszedł do Legii Warszawa (jeszcze nie wygrał meczu). Działacze klubu z Bytomia ściągnęli więc Czubaka, który w NK Osijek pomagał w pracy Sopiciowi.
Fatalna seria Patryka Czubaka
Debiut były trener Widzewa miał jednak fatalny. Na inaugurację ligi jego drużyna prowadziła już z ŁKS-em 2:0, by przegrać 2:3. W drugiej kolejce znów Polonia dała sobie strzelić trzy gole i tym razem przegrała ze Stalą Rzeszów 1:3. Dwie porażki na początek roku spowodowały, że zespół Czubaka spadł na szóste miejsce, ostatnie dające prawo udziału gry w barażach.
Nie powiodło się też Sopiciowi. Jego NK Osijek znów przegrał w lidze chorwackiej. Tym razem z Hajdukiem Split na swoim stadionie. Było 0:2. Drużyna byłego trenera Widzewa cały czas jest na ostatnim miejscu w tabeli. Nie pomogły wzmocnienia z łódzkiego klubu. Samuel Akere i Tonio Teklić grali od początku i obaj zostali zmienieni.
Nieudaną niedzielę miał też Daniel Myśliwiec, czyli poprzednik Sopicia i Czubaka w Widzewie. Ostatnio szło mu świetnie, ale tym razem jego Piast Gliwice nie dał rady Lechowi Poznań. Mistrz Polski wygrał pewnie 3:0.
Komentarze (0)