We wtorek Widzew odpadł z STS Pucharu Polski po porażce w karnych z GKS-em Katowice. To jednak tylko przechyliło szalę, bo w lidze idzie fatalnie. Sam Chorwat mówił przed meczem w Katowicach, że gra o posadę. Po meczu, chociaż Widzew odpadł, Jovićević mówił, że jest dumny z zespołu i twierdził, że idzie naprzód. Pytany o to, czy obawia się zwolnienia, mówił: - To raczej pytanie do zarządu, nie do mnie. Jestem z zespołem, dzisiaj daliśmy z siebie wszystko. Zagraliśmy bardzo dobry mecz, widać, że to krok naprzód. Taktycznie też zmieniliśmy system, byliśmy dobrzy, ale wyniku nie ma i to rozczarowuje cały zespół. Więc to nie tylko ja jestem odpowiedzialny, bo jestem, trenerem. Ale to pytanie do zarządu, dyrektorów i właściciela.
Znamy już na nie odpowiedź. W czwartek (4 marca) Widzew poinformował o zakończeniu współpracy. Na tę wiadomość kibice czekali bardzo długo, chociaż nieoficjalnie było o tym wiadomo już od środy rano. Zresztą Chorwat i jego najbliżsi współpracownicy nie prowadzili treningu tego dnia, a wcześniej pożegnali się z innymi współpracownikami i drużyną. Ale media społecznościowe Widzewa milczały przez całą środę i pół czwartku. Ostatni post zamieszczono po meczu we wtorek tuż przed północą. Potem nastała cisza, jakiej jeszcze nie było w klubowych mediach. W tym czasie trwały rozmowy nie tylko z Jovićeviciem, ale też nowym trenerem.
Czwarty trener Widzewa w tym sezonie
Jovićević został trenerem Widzewa 15 października. Zastąpił Patryka Czubaka. Chorwat podpisał umowę do czerwca 2027 roku z opcją przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy. W lidze prowadził drużynę w dwunastu meczach. Wygrał tylko trzykrotnie, dwa razy zremisował i siedem razy przegrał. Jego średnia w PKO BP Ekstraklasie to 0,92 punktu na mecz. Gdy przejmował w październiku drużynę, ta była na 11. miejscu. W tej chwili jest przedostatnia w tabeli, czyli w strefie spadkowej. On i jego asystenci Jurij Benio, Andrij Chanas oraz Javier Lurueña Lobo zostali odsunięci od pełnienia obowiązków. Wygląda więc na to, że wciąż trwają rozmowy o warunkach rozstania. Do finału zapewne klub będzie musiał wypłacać pensje trenerom. Takie przypadki się zdarzają, w Widzewie również. Na pensji do końca kontraktu, mimo że nie prowadził zespołu, był np. Marcin Kaczmarek.
Nowym trenerem Widzewa został Aleksandar Vuković. Oprócz Jovićevicia zespół prowadzili w tym sezonie jeszcze Żeljko Sopić i Patryk Czubak. Do końca rozgrywek pozostało 11 kolejek. Przed Serbem trudne zdania. Na początek mecz z mistrzem Polski Lechem, a potem wyjazd do Arki Gdynia, która jest tuż nad strefą spadkową.
Vuković podpisał kontrakt obowiązujący do końca sezonu 2026/27 z możliwością przedłużenia o kolejny rok.
- Podjęliśmy tę decyzję w pełni świadomie i z poczuciem powagi sytuacji. Wyniki ostatnich tygodni nie były zadowalające i jako osoby odpowiedzialne za Pion Sportowy musieliśmy zareagować. Aleksandar Vuković to trener z potwierdzonym doświadczeniem w polskiej lidze, który wie, jak budować drużynę i reagować pod presją. Zna Ekstraklasę od podszewki i natychmiast może przejąć stery w zespole. Wierzymy, że jego osobowość i autorytet pozwolą drużynie wyjść z trudnego momentu. Umowa, którą zaproponowaliśmy, wykracza poza ten sezon. To sygnał, że myślimy perspektywicznie, a nie szukamy jedynie strażaka - powiedział Dariusz Adamczuk, pełnomocnik zarządu ds. sportu.
Zmiany w sztabie Widzewa
Wraz z Vukoviciem do Widzewa dołączają: Jakub Dziółka, który obejmie funkcję asystenta trenera, trener przygotowania motorycznego Piotr Zaręba oraz trener analityk Kacper Marzec. W przeszłości wszyscy pracowali już z nowym szkoleniowcem.
To nie koniec zmian w sztabie szkoleniowym, który opuszczą także Łukasz Włodarek oraz Adam Gibała. Umowy z trenerami zostały rozwiązane.
- Widzew to wielki klub, który znam bardzo dobrze zarówno z historycznego punktu widzenia, jak i z tego, co prezentuje w tej chwili. Czuję się wyróżniony, ponieważ wiem, że Widzew ma możliwości, aby zatrudnić innych szkoleniowców, a wybrał właśnie mnie. To zaszczyt i obowiązek, żeby sprostać temu zadaniu - powiedział Vuković.
Pracę zacznie od czwartkowego treningu o godzinie 17 w Koluszkach. W piątek o godzinie 10 odbędzie się konferencja prasowa z udziałem Vukovicia i Adamczuka. Transmisja w Widzew TV.
Komentarze (0)