Reklama

Reklama

Orliki w Zgierzu dla wybranych? Dla zwykłych zgierzan nie wystarcza miejsca

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: MOSiR Zgierz

Orliki w Zgierzu dla wybranych? Dla zwykłych zgierzan nie wystarcza miejsca - Zdjęcie główne

Zgierzanie skarżą się, że nie mogą korzystać z Orlików | foto MOSiR Zgierz

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Zgierz W Zgierzu funkcjonują trzy nowoczesne boiska wielofunkcyjne, czyli popularne Orliki. Najczęściej znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie placówek oświatowych. Dlatego w godzinach lekcji, korzystają z nich w ramach wuefu uczniowie. Jednak z założenia po południu i wieczorem Orliki powinny być dostępne dla wszystkich mieszkańców. Ci jednak alarmują, że boiska są wręcz okupowane przez kluby sportowe i dla zwykłych zgierzan miejsca już nie wystarcza.

Reklama

Orliki w Zgierzu są rozchwytywane

Do naszej redakcji zgłosili się młodzi zgierzanie, którzy dotąd chętnie korzystali z Orlików, dostępnych popołudniami dla mieszkańców. Dzięki temu, że obiekty posiadają własne oświetlenie, mogą być wykorzystywane także po zmroku. Teraz jesienią i niedługo zimą jest to szczególnie ważne, bo dni robią się coraz krótsze. Niestety, jak poskarżyli się nam sportowcy-amatorzy, wraz z nastaniem nowego roku szkolnego swobodny dostęp do boisk jest bardzo utrudniony lub wręcz niemożliwy.

Korzystamy z Orlików odkąd powstały i nigdy dotąd nie było aż tak trudno się do nich dobić – narzeka Miłosz z Rudunek. Albo są zamknięte, albo całe popołudnia zarezerwowane przez kluby sportowe – dodaje. Przecież Orliki miały być dla wszystkich mieszkańców, a nie tylko zawodników zgierskich drużyn – dodaje Adrian z Przybyłowa. 

Dwoma wielofunkcyjnymi boiskami przy ZKS Włokniarz na ul. Musierowicza i przy Szkole Podstawowej nr 8 przy ul. Leśmiana zarządza Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji. Za ten zlokalizowany przy Zespole Szkół nr 1 im. Jakuba Cezaka odpowiada ta właśnie placówka.

W dni nauki szkolnej w godzinach lekcji wuefu z Orlika korzystają uczniowie naszej szkoły. Później obiekty są dostępne dla wszystkich mieszkańców – informuje Michał Luźniakowski z ZS nr 1 im. Cezaka. Są godziny, np. 16-18, że o dostęp do boiska nietrudno, podobnie jest w soboty między 10 a 14. Niestety najbardziej atrakcyjne godziny dla osób pracujących lub studiujących w Łodzi, czyli od 18 do 20, są praktycznie na stałe zarezerwowane przez grupy, które regularnie grają na naszym Orliku – przyznaje nauczyciel.

Jak się okazuje nie tylko na Cezaku trudno pograć w piłkę spontanicznym grupom mieszkańców. Istotnie, pierwszeństwo z korzystania z Orlików mają kluby sportowe. Na Włókniarzu niemal codziennie do godz. 19-20 trenują piłkarze ZKS, którzy mimo, że w bezpośrednim sąsiedztwie mają swoje boiska, nie mogą z nich korzystać po zmroku z uwagi na brak oświetlenia. Nieco lepiej ma wyglądać sytuacja na obiekcie zlokalizowanym na osiedlu 650-lecia.

Na pewno potrzeby są większe, niż trzy Orliki na takie miasto jak Zgierz – przyznaje Piotr Borysewicz z MOSiR w Zgierzu. - Wiadomo, kluby też muszą gdzieś trenować, a infrastruktura Włókniarza jest w porównaniu z MKP Boruta delikatnie mówiąc uboga. Jednak według mojej wiedzy, po godzinie 19-20 w tygodniu i w weekendy od 11 do 19 każda grupa, nawet taka spontanicznie zebrana, powinna znaleźć dla siebie miejsce. Natomiast jeśli występują w tym zakresie utrudnienia, najlepiej skontaktować się z nami telefonicznie lub mailowo i na pewno jakiś termin uda się ustalić – deklaruje Piotr Borysewicz.

Problemy nie tylko na Orlikach

Nie tylko dostęp do boisk wielofunkcyjnych okazuje się doskwierać zgierzanom lubiącym aktywność fizyczną. Obecnie wyłączona jest już zupełnie z użytku stara hala sportowa na ul. Wschodniej. Jest przygotowywana pod urządzenie w niej forsowanego przez posła Marka Matuszewskiego lodowiska. Czynne są nowa hala im. Zgierskich Olimpijczyków oraz mała sala sportowa, jednak z uwagi na liczbę klubów, które z nich korzystają, praktycznie nie ma możliwości nawet komercyjnego wynajęcia którejkolwiek z nich. Dla wytrwałych pozostaje szukanie sobie miejsca w przyszkolnych salach gimnastycznych, ale i tu obłożenie popołudniami jest bardzo duże.

Nasi czytelnicy zwrócili też uwagę, że nie ma dotąd przykrytego namiotem boiska, które było obiecywane przez władze miasta.

Wiem, że na ten cel są w budżecie miasta zarezerwowane środki, obecnie jest wyłaniany wykonawca – informuje Witold Królewiak, dyrektor MOSiR w Zgierzu.

Chodzi o boczne boisko funkcjonujące na terenie MOSiR przy ul. Wschodniej. Takie dmuchane zadaszenie pozwoliłoby w dużo większym komforcie i nawet przy opadach śniegu trenować piłkę nożną. Mamy jednak drugą połowę października a to sugeruje, że w tym sezonie zimowym z tego rozwiązania jeszcze nie będzie dane zgierzanom skorzystać.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Najlepsze i unikalne treści ze Zgierza i okolicy

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy