Budowa ronda przy ul. Łódzkiej trwa od kilku tygodni. Inwestycja ma poprawić organizację ruchu w tej części Zgierza, jednak na czas prac kierowcy muszą liczyć się ze zwężeniem jezdni i ruchem wahadłowym sterowanym tymczasową sygnalizacją.
Utrudnienia są szczególnie odczuwalne w godzinach największego natężenia ruchu.
Kierowcy stoją w korkach. Remont utrudnia przejazd przez Zgierz
Największym problemem dla kierowców jest tymczasowa organizacja ruchu. Na remontowanym odcinku obowiązuje ruch wahadłowy, przez co samochody przepuszczane są naprzemiennie w obu kierunkach.
W efekcie w godzinach szczytu tworzą się zatory. Kierowcy jadący ul. Łódzką muszą liczyć się z wolniejszym przejazdem, a osoby, które mogą wybrać inną drogę, coraz częściej korzystają z alternatywnych tras.
- Nawet kiedy nie ma godzin szczytu można chwilę tu postać, więc jak mam możliwość to omijam ten odcinek
- mówi Michał.
Nie wszyscy mają jednak taką możliwość. Dla części osób ul. Łódzka jest codzienną trasą do pracy, szkoły czy innych części miasta.
- Nie mam za bardzo jak tego ominąć, bo tędy codziennie dojeżdżam. Trzeba swoje odstać, szczególnie rano. Przeważnie korek zaczyna się jeszcze przed miejscem, gdzie obowiązuje ruch wahadłowy
- wyjaśnia Anna.
Kiedy koniec remontu ronda?
Prace rozpoczęły się 15 lipca. Zgodnie z przyjętym harmonogramem wykonawca ma zakończyć całość prac najpóźniej 16 września.
Inwestycja obejmuje budowę nowego ronda oraz drogi łączącej istniejące skrzyżowanie ulic Czarnej i Kolejowej z ul. Łódzką.
Po zakończeniu prac tymczasowa organizacja ruchu ma zostać usunięta, a kierowcy będą mogli korzystać z nowego układu drogowego.
Komentarze (0)