Nie uzyskał wymaganej większości
Decyzje zapadły podczas czwartkowej sesji Rady Miasta. W głosowaniu nad wotum zaufania za jego udzieleniem opowiedziało się sześciu radnych, siedmiu było przeciw, dziewięciu wstrzymało się od głosu, a jedna radna nie oddała głosu. Oznacza to, że prezydent nie uzyskał wymaganej większości.
Za udzieleniem wotum zaufania głosowali: Zbigniew Antczak, Jakub Filipowicz, Paulina Krysztofiak, Elżbieta Krzewina, Grzegorz Maciński i Andrzej Mięsok. Przeciw byli Tomasz Dziedzic, Łukasz Frątczak, Agata Grzelak-Makowczyńska, Michał Jaborski, Przemysław Jagielski, Artur Linkowski i Piotr Matuszewski. Od głosu wstrzymali się Paweł Czekalski, Elżbieta Gaca, Marek Hiliński, Krzysztof Karasiński, Jakub Kwiatkowski, Alina Łęcka-Andrzejewska, Sebastian Szulc, Nadja Wojtera i Łukasz Wróblewski, natomiast głosu nie oddała Anna Boś.
Staniszewski: „W kuluarach wygrała polityka emocji”
Do wyniku głosowania odniósł się w mediach społecznościowych prezydent Przemysław Staniszewski. Napisał, że wynik głosowania przyjął „ze spokojem i uśmiechem”, podkreślając, że jeszcze przed sesją Regionalna Izba Obrachunkowa pozytywnie oceniła wykonanie budżetu miasta za 2025 rok, a rada zatwierdziła sprawozdanie finansowe oraz udzieliła mu absolutorium. Jego zdaniem o nieudzieleniu wotum zaufania zdecydowała „polityka emocji”, a nie ocena pracy samorządu.
- Przez ostatnie półtora roku część radnych deklarowała współpracę, ale ostatecznie wolała rozliczać mnie politycznie, zamiast kontynuować wspólne budowanie przyszłości Zgierza. Konsekwentnie deprecjonowano rolę Prezydenta Miasta Zgierza, oczekując ode mnie spłaty udzielonego kredytu zaufania z zeszłego roku, jednocześnie nie zmieniając ani o centymetr swojego własnego podejścia. Za takie „wsparcie” serdecznie dziękuję
- napisał.
Zapowiedział, że będzie musiał zrewidować swoje podejście do realizacji oczekiwań rady i dalszej współpracy z radnymi. Na zakończenie podziękował skarbnik miasta i pracownikom urzędu oraz zapewnił mieszkańców, że mimo braku wotum zaufania będzie nadal wykonywał swoje obowiązki.
Komentarze (0)